Wczoraj w Kanadzie ponad 12 tys. osób wzięło udział w Marszu dla Życia. Tłum obrońców życia zgromadził się przed budynkiem parlamentu w Ottawie, gdzie główny organizator Jim Hughes podziękował nauczycielom i licznie zgromadzonej młodzieży.
W Marszu uczestniczyli także przedstawiciele parlamentu oraz episkopatu. Kard. Marc Ouellet, prymas Kanady pochwalił niedawną decyzję rządu, który nie dopuścił do tego, aby w harmonogramie rozmów grupy G8, która ma się spotkać w czerwcu, znalazły się kwestie aborcji i antykoncepcji. Hierarcha zachęcił jednocześnie przedstawicieli władzy do większej odwagi w działaniach na rzecz obrony życia: – Chcielibyśmy trochę więcej odwagi, trochę więcej odwagi, aby zrobić coś dla życia w Kanadzie.
Z kolei bp Nicola de Angelis z Peterbrough, zwracając się do tłumu podkreślił: – Moje przesłanie jest bardzo proste. Przyjaciele, pamiętajcie, że to Bóg stworzył życie. Bóg nie stworzył śmierci. Nie jesteśmy właścicielami swego życia. Jesteśmy jego strażnikami. Dodał, że tylko Bóg może decydować, kiedy to życie się kończy. Dlatego nikomu nie wolno podejmować egoistycznych prób przerwania go.
Na Marszu obecnych było wielu biskupów katolickich oraz przedstawicieli innych wyznań chrześcijańskich. Oprócz tego Marsz zaszczyciło swoją obecnością ponad 20 parlamentarzystów.
Po wygłoszeniu kilku krótkich przemówień przez organizatorów, biskupów i parlamentarzystów obrońcy życia przemaszerowali centrum miasta aż pod ośrodek aborcyjny Morgentalera. Marsz zakończył się świadectwem złożonym przez liczne kobiety, które dopuściły się aborcji, a także mężczyzn, którzy uczestniczyli w tego typu procederze lub których śmierć własnego dziecka poczętego bardzo dotknęła.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

