Nawet nerki obywateli Kanady są chronione lepiej niż nienarodzone dzieci – twierdzi konserwatywny deputowany kanadyjski Rod Bruinooge w artykule opublikowanym w „National Post”.
Jak informuje rp.pl, deputowany napisał, że Kanada jest jedynym państwem na świecie, w którym „obywatele pozostający w łonie matki nie mają żadnej wartości prawnej”. Rod Bruinooge zwrócił uwagę na fakt, że od roku 1988, kiedy to Sąd Najwyższy Kanady uznał przepisy antyaborcyjne za sprzeczne z konstytucją, w kraju tym nie ma żadnej ustawy regulującej usuwanie ciąży.
Deputowany Rod Bruinooge, który niedawno został szefem parlamentarnej grupy Pro–Life, podkreśla, że prawo zabrania „usunięcia sobie nerki i sprzedania jej na aukcji eBay temu, kto zapłaci najwięcej”, nie zabrania jednak usunięcia dziecka.
Grupa Pro–Life jest międzypartyjna, ale zdaniem koordynatora Kanadyjskiej Koalicji na rzecz Aborcji Joyce’a Arhura akcja jest przygotowywana przez rządzących konserwatystów. Niewykluczone więc, że za artykułem Bruinooge’a pójdą konkretne działania – informuje rp.pl.
Źródło: rp.pl

