Ponad 12 tys. ludzi maszerowało 14 maja w Ottawie w obronie życia i manifestowało przed parlamentem – donosi Radio Watykańskie. Obrońcy życia demonstrowali w 40. rocznicę zatwierdzenia przez rząd Kanady ustawy o dopuszczalności aborcji. Przez 40 ostatnich lat zabito w Kanadzie ponad 3,5 mln nienarodzonych dzieci.
Na początku manifestacji kard. Marc Ouellet, arcybiskup Quebeku, zwrócił się do parlamentarzystów o usunięcie z prawa kanadyjskiego ustawy, która dopuszcza dokonanie aborcji w dziewiątym miesiącu ciąży. Prymas Kanady wezwał swych rodaków do budowania kultury życia, która chroni rodzinę oraz ludzkie istnienie – informuje rozgłośnia watykańska.
– Jesteśmy odpowiedzialni za prawa człowieka w naszym kraju, szczególnie za prawa dotyczące najsłabszych: dzieci w łonie matek, ludzi starszych i niepełnosprawnych – stwierdził kard. Ouellet. Hierarcha dodał, że „kiedy mówi się o ogromnym kryzysie finansowym, nadszedł czas, aby zacząć również mówić o kryzysie moralnym. To czas poszukiwania sprawiedliwości wobec ofiar i budowania kultury życia”.
– Mamy prawo głośno wołać o sprawiedliwość. Prawo do życia jest właśnie wołaniem o sprawiedliwość – powiedział abp Thomas Collins.
W manifestacji wzięło udział 12 przedstawicieli parlamentu. Poseł Jeff Watson (ur. w 1971 r.), powiedział, że przyszedł na świat, gdy jego matka była nastolatką. Przeżył dzięki temu, że został oddany do adopcji. – Troje z siedmiorga poczętych dzieci nie doczeka swoich narodzin – dodał Watson. – Moje pokolenie płaci wysoką cenę za ludzkie życie. Nie wystarczy, aby aborcja w Kanadzie była nielegalna, musimy zagwarantować prawa, na mocy których aborcja w naszym kraju będzie nie do pomyślenia.
Źródło: Radio Watykańskie

