Wydarzeniem zaniepokojone są środowiska pro-life. Obrońcy życia skupieni wokół organizacji New Brunswick Right to Life, której szefem jest mąż Ryan, zbierają się co wtorek przed ośrodkiem aborcyjnym, gdzie modlą się i manifestują przeciwko zabijaniu dzieci poczętych. Wśród zdjęć z ostatniej pikiety, które zbulwersowały pracowników ośrodka i lokalną policję, znalazły się także hasła: "Aborcja zatrzymuje bijące serce" oraz "Mamo, proszę pozwól mi żyć".
Suzie Ryan trzy lata wcześniej została już aresztowana bez ostrzeżenia za pokazywanie tego samego zdjęcia pod tym samym ośrodkiem. Policja zabrała jej wtedy plakat i siłą wepchnęła do samochodu policyjnego. Działaczka została oskarżona o złamanie 163. punktu kanadyjskiego kodeksu karnego, który zakazuje manifestowania obscenicznych obrazów – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
Kobieta ostatecznie została oczyszczona ze wszystkich zarzutów – przypomina gazeta.
Źródło: „Nasz Dziennik”

