83-letni duchowny przypomniał, że Kościół wyraźnie odróżnia tendencje homoseksualne od praktyk homoseksualnych. – Jeśli osoba ma tendencje homoseksualne, to jest to defekt podobny do tego, gdy ktoś nie ma oka, ręki czy stopy – zauważył hierarcha, podkreślając, że z drugiej strony czynny homoseksualizm jest niemoralny.
– W moim życiu kapłańskim zajmowałem się duszpasterską opieką wielu osób z tym problemem – dodał purpurat. Zaznaczył, że niektórzy, tak jak alkoholicy, przezwyciężyli w sobie tę skłonność przez „dyscyplinę, edukację i resocjalizację”, a inni heroicznie bronią się przez całe życie przed uleganiem tej skłonności.
Tzw. małżeństwa homoseksualne, zdaniem kardynała, stoją w opozycji do prawa Bożego. – Jeśli ludzkie prawo sprzeciwia się prawu Bożemu, wtedy to ludzkie prawo nie istnieje – zaznaczył.
Jako prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów (1996-2002), kard. Estévez mocno podkreślał stanowisko Kościoła sprzeciwiające się wyświęcaniu mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych.
Źródło: KAI

