Biskup Hongkongu kard. Joseph Zen Ze-kiun ostro skrytykował państwowe obchody 50-lecia „niezależności” Kościoła w Chinach. Polega ona na konsekrowaniu biskupów wskazanych przez partię, bez zgody Stolicy Apostolskiej.
– Nie ma tu żadnego powodu do świętowania – powiedział o obchodach, które miały miejsce 19 grudnia w Pekinie biskup Hongkongu, który na początku nowego roku przekaże swój urząd następcy. – To przeciwdziałanie i naruszanie wolności sumienia tych, którzy zostali zmuszeni do przyjęcia sakry bez zgody papieża – powiedział purpurat o prowadzonej od 50 lat polityce Chin wobec Kościoła.
– Życzyłbym sobie, by Chiny osiągnęły postęp we wszystkich aspektach, nie tylko w ekonomicznym, i aby ludzie mogli cieszyć się prawdziwą wolnością religijną – dodał kard. Zen. Zapewnił on, że po ustąpieniu z urzędu biskupa zajmie się właśnie intensywną działalnością na rzecz wolności religijnej w Chinach. Jednocześnie wykluczył możliwość pracy na rzecz normalizacji stosunków między Państwem Środka a Stolicą Apostolską.
Prawie 77-letni kard. Zen dwukrotnie już ubiegał się o dymisję. 24 grudnia poinformował, że Benedykt XVI wyraził na nią zgodę. Na początku stycznia przekaże on rządy swemu koadiutorowi bp. Johnowi Tongowi.
Źródło: KAI

