„Skandal: 96 uniwersytetów katolickich ma kluby gejowskie. Pomóż dać kres temu skandalowi podpisując się pod petycją TFP skierowaną do rektorów katolickich uniwersytetów. Tutaj znajduje się lista katolickich uniwersytetów z pro-homoseksualnymi klubami.” W ten sposób amerykańskie Stowarzyszenie Obrony Tradycji, Rodziny i Własności (TFP) rozpoczęło na swojej stronie internetowej akcję sprzeciwu wobec tworzenia i działalności na uniwersytetach katolickich klubów dla dewiantów.
W specjalnym oświadczeniu TFP czytamy: „W przeszłości katolickie uniwersytety były światłem prawdy. Ustalały standardy intelektualnego postępu i doskonałości moralnej. Podnosiły kulturę i formowały umysły wspaniałych osobistości oraz utorowały ścieżkę dla ogromnej liczby odkryć naukowych.
Jednak te niegdysiejsze ostoje prawdy chylą się dziś ku upadkowi. Wartości moralne są umniejszane w wielu katolickich kampusach, a zasady, które niegdyś przyświecały duszom w ich szlachetnym zajęciu, jakim jest nauczanie są ignorowane. Model świecki dokonuje inwazji pozwalając moralnemu relatywizmowi wprowadzać barbarzyństwo. W efekcie rewolucja seksualna wkracza do katolickich akademii. Moralnego zepsucia nie można zignorować”.
Członkowie TFP odpowiedzialni za pracę z młodzieżą akademicką nakreślili skalę obecnego kryzysu nękającego wszechnice katolickie. Piszą oni m.in., „że co roku organizują akcje wymierzone w lobby homoseksualne w kampusach katolickich, ale okazuje się że z semestru na semestr jest coraz gorzej”.
Podali przykład Georgetown University, najstarszego krajowego uniwersytetu katolickiego, który ostatnio zgodził się na otwarcie i całkowite pokrycie kosztów działalności tzw. Centrum dla homoseksualnych studentów, chociaż istnieje tam już pro-homoseksualny klub.
Członkowie TFP przeanalizowali oficjalne strony internetowe 211 uniwersytetów i koledżów, umieszczonych na liście Granley’s Catholic Schools in America. Okazało się, że aż 45 proc. posiada pro-homoseksualne kluby. Wiele z tych klubów podziela wspólny radykalny cel: wymuszenie społecznej akceptacji sprzecznego z naturą bezeceństwa w chrześcijańskiej Ameryce i „zakneblowanie” ust tym, którzy przeciwstawiają się homoseksualnemu programowi ideologicznemu. Zdaniem działaczy TFP liczba klubów może być większa, gdyż nie wszystkie ujęte są na oficjalnej stronie informującej o szkołach katolickich w kraju.
Zwracając uwagę na fakt uniemożliwiania swobody wypowiedzi przeciwnikom homoseksualizmu, podają oni przykłady takich praktyk.
W listopadzie 2003 r. członkowie Akcji Studenckiej TFP zostali wyrzuceni ze strefy służącej do wyrażania swoich poglądów na uniwersytecie Georgetown, gdzie rozdawali ulotki, w których powoływali się na nauczanie Kościoła katolickiego, cytując, co na temat homoseksualizmu mówi katechizm. Wicerektor uniwersytetu odpowiedzialny za sprawy studentów, Todd Olson wysłał ochroniarzy, by ci przestrzegli członków TFP, aby nie wracali więcej. – Jeśli wrócicie, zostaniecie aresztowani – zagroził jeden ze strażników.
Z kolei w październiku 2005 r. jeden ze studentów drugiego roku Ryan Miner został ukarany przez władze uniwersyteckie za umieszczenie na swoim blogu komentarza ze sprzeciwem wobec powstania klubu Gay-Straight Alliance w Duquesne University. Miner został oskarżony o naruszenie antydyskryminacyjnej polityki uniwersytetu i zobowiązany do napisania 10-stronicowego opracowania, zawierającego argumenty za i przeciw homoseksualizmowi, do czego miał wykorzystać specjalne książki. Gdy odmówił władze uniwersytetu zagroziły, że zostanie usunięty z uczelni.
Członkowie TFP stawiają retoryczne pytanie, ilu takich studentów jest w różny sposób uciszanych przez władze uniwersyteckie, samych profesorów czy pro-homoseksualnych aktywistów?
By przeciwstawić się temu proponują przywrócenie na nowo na uniwersytetach katolickiej kultury. Słabość tych uczelni wynika z zacierania różnic pomiędzy dobrem a złem oraz zanikania świadomości tego, czym w ogóle jest grzech i moralność. Stąd, zdaniem TFP, bierze się prześladowanie na uczelniach studentów wiernych tradycyjnemu nauczaniu Kościoła katolickiego.
Dzięki przywróceniu kultury katolickiej opartej na Dekalogu i moralności uda się stworzyć, zdaniem członków TFP, atmosferę nieprzychylną homoseksualizmowi. Z kolei by skutecznie przeciwstawić się propagandzie homoseksualnej TFP zaleca książkę „W obronie wyższych praw” i podkreśla, że moralnym obowiązkiem każdego katolika jest obrona prawdy.
Akcja Studencka zaangażowała się w zbieranie podpisów pod petycją zachęcającą rektorów katolickich uczelni do bronienia prawdziwej nauki katolickiej i potępienia oraz zakazania działalności klubów homoseksualnych. Apel kierowany jest do studentów, rodziców i nauczycieli, których zachęca się, aby sami napisali listy lub by zadzwonili do władz uniwersyteckich, wyrażając grzecznie swoje oburzenie i sugerując np. wycofanie wsparcia finansowego z powodu braku wierności tradycyjnemu nauczania Kościoła katolickiego.
Autorzy powołali się także na dokument papieski o uniwersytetach „Ex Corde Ecclesiae”Jana Pawła II. Czytamy w nim m.in.: „Zachowując w pełni status uniwersytetu, każdy uniwersytet katolicki utrzymuje z Kościołem więź, która stanowi istotny element jego instytucjonalnej tożsamości”, oraz „Wierność wobec chrześcijańskiego orędzia, takiego jakim przedstawia je Kościół, obejmuje uznanie i wierność nauczaniu przedstawicieli Kościoła na temat wiary i moralności”.
Matka Boża powiedziała w Fatimie Hiacyncie, że grzechy, które prowadzą większość grzeszników do piekła to grzechy cielesne. Dlatego, by ocalić naszą hiperzsekularyzowaną kulturę, jak piszą członkowie TFP, katoliccy studenci są zobowiązani do głoszenia prawdy i praktykowania czystości oraz skromności. Są to cnoty, które triumfują nad nieuporządkowanymi namiętnościami rewolucji seksualnej.
Akcja Studencka TFP zainicjowała również kampanię promującą czystość seksualną – Purity is the Answer, czyli Czystość jest właściwą odpowiedzią. Zachęca się w niej młodych katolików do praktykowania czystości, z której powinni być dumni i do proszenia Matki Bożej o wytrwałość poprzez częste odmawianie Różańca w tej intencji.
Kilka lat temu arcybiskup Fulton Sheen miał powiedzieć: – Jeśli chcecie, aby (wasze dzieci) straciły wiarę, to poślijcie je do katolickiej szkoły. Już czas, by zmienić tę wstydliwą sytuację – apeluje TFP.
Stowarzyszenie wydało także specjalne oświadczenie, w którym podkreśliło, że jego członkowie nie kierują się nienawiścią, a jedynie pragną bronić rodziny, małżeństwa oraz pozostałości spuścizny chrześcijańskiej. Zaś jako praktykujący katolicy pełni są współczucia i modlą się za tych, którzy zmagają się ze skłonnościami homoseksualnymi, a przedstawiając konsekwencje grzechów cielesnych, mają nadzieję na uwolnienie od grzechu i ukazanie piękna cnoty czystości, o czym niektórzy mogą nie mieć pojęcia.
Jednocześnie TFP potępiło ideologię homoseksualną promowaną przez aktywistów homoseksualnych, za których także modli się prosząc o ich nawrócenie. Przytoczono słowa św. Augustyna potępiające grzech, ale nie grzesznika, chcąc dla niego jedynie dobra.
Źródło: PiotrSkarga.pl, AS

