Katolicy w Egipcie obawiają się ”powtórki” z Iraku

Ks. Robert Stern, sekretarz generalny Catholic Near East Welfare Association potwierdził w wywiadzie udzielonym „The National Catholic Register,” że duchowi przywódcy chrześcijan w Egipcie obawiają się „powtórki” z Iraku i prześladowań, jakie obecnie mają miejsce w tym kraju. – Za rządów Saddama Huseina chrześcijanie byli chronieni, ale po jego upadku sunnici i szyici zaczęli walczyć ze sobą. Chrześcijanie znaleźli się w ogniu krzyżowym – mówi ks. Stern. 

Od ponad 80 lat CNEWA pomaga katolikom na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej, Indiach i Europie Wschodniej. Wysyła środki potrzebne na budowę świątyń, klinik, kształci księży i siostry zakonne. Troszczy się o sieroty i ubogie dzieci, zapewniając im schronienie, odzież oraz żywność, a także wykształcenie.

W Egipcie około 10 proc. społeczeństwa stanowią chrześcijanie. W większości są to koptowie. Mieszka tam także od 150 do 250 tys. katolików. CNEWA pomaga zarówno katolikom, jak i koptom oraz ewangelikom.

Na pytanie, w jaki sposób traktuje się chrześcijan w Egipcie, ks. Stern odpowiada: – Chrześcijanie są zdecydowanie dyskryminowani. (…) W islamie nie ma czegoś takiego jak rozdział kościoła od państwa. A kiedy ma się do czynienia z większością muzułmańską, prawie zawsze mamy państwo, które faworyzuje muzułmanów. W Egipcie mamy nielicznych ministrów chrześcijańskich w rządzie, nielicznych chrześcijańskich urzędników, generałów i sołtysów.

Na twierdzenie, jakoby sytuacja chrześcijan była lepsza za rządów prezydenta Hosni Mubaraka, niż za jego poprzedników sekretarz generalny CNEWA odpowiada: – Nie powiedziałbym, że jest „lepsza.” Jeśli jesteś proboszczem kościoła z dziurawym dachem, możesz czekać nawet kilka lat, aby uzyskać stosowne pozwolenie na jego naprawę. A jeśli chcesz wybudować nowy kościół, możesz czekać ponad dziesięć lat, by uzyskać pozwolenie na budowę od władz centralnych, a miejscowy gubernator i tak je zawetuje.

Duchowny podkreślił, że w ostatnich miesiącach bardzo wzrosła niechęć do chrześcijan. – Odnotowano niepokojący wzrost przemocy wobec chrześcijan w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Nie było tak bezprecedensowej przemocy w ostatnim czasie w Egipcie.

Na pytanie odnośnie tego, jak chrześcijanie postrzegają obecne protesty, „Czy są dla nich niebezpieczne?”, duchowny odparł, że „tak.” – (…) Wszyscy chrześcijańscy przywódcy obawiają się powtórki z Iraku. Za rządów Saddama chrześcijanie byli chronieni, ale po jego upadku, sunnici i szyici zaczęli walczyć ze sobą. Chrześcijanie znaleźli się w ogniu krzyżowym. Dodał: – Niektórzy radykalni muzułmanie mogą już wykorzystywać demonstracje do atakowania chrześcijan w Egipcie.

Ks. Stern podkreślił także, że kiedy wiceprezydent Omar Suleiman spotkał się z liderami powstania, pośród nich byli m.in. przywódcy Bractwa Muzułmańskiego. – Normalnie rząd w ogóle z nimi nie rozmawia. Jest to grupa, która zaczęła swoją działalność w latach 30. Są praprzodkami Al-Kaidy. Była to formacja promująca agresywny islam, wzywała do powrotu do prawdziwej wiary. Jednak z biegiem lat organizacja przeobrażała się. Zmienili się przywódcy. Starzy odeszli, pojawili się nowi. To, co mówiono w przeszłości nie musi być ich polityką dzisiaj. Polityka jest sztuką możliwości. Jeśli każdy może rozmawiać z każdym w sposób pokojowy, to może zrodzi się z tego coś dobrego. Jednak duchowny dodał: – Obecność Bractwa Muzułmańskiego i silny sentyment Egipcjan do faworyzowania prawa szariatu – jak potwierdziły to ostatnie badania Pew Forum – pokazują, że idą ciężkie czasy dla egipskich chrześcijan. Z pewnością przywódcy Kościoła naprawdę są bardzo zaniepokojeni możliwością przejęcia władzy przez ekstremistów. Dodał, że najlepszym rozwiązaniem dla chrześcijan w Egipcie, byłoby ustanowienie świeckiego reżimu, który byłby bardziej liberalny.

Na pytanie, „Czy to, co się dzieje w Egipcie jest ważne dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie?” duchowny odpowiada, że „tak.” – Paradoksalnie dlatego, że wielu Egipcjan nie jest wcale arabami. Egipt jest wiodącym państwem w świecie arabskim: stąd pochodzi najwięcej arabskich filmów i programów telewizyjnych. Jest to jedno z największych państw arabskich i ma najwięcej chrześcijan, więcej niż w pozostałej części świata arabskiego. Duchowny podkreślił, że mimo bardzo trudnej sytuacji chrześcijan w Egipcie, oni sami proszą, aby nie mówić o prześladowaniach. Obawiają się pogorszenia swojego i tak trudnego położenia. Ks. Stern zaznaczył jednak, że czasami trzeba głośno o tym mówić, a już z pewnością potępiać wszelkie akty agresji wobec wyznawców Chrystusa. 

Źródło: National Catholic Register, AS.

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).