W Kenii zamordowano katolickiego księdza. Tragedia wpisuje się w eskalację trwających w Nakuru walk plemiennych. Samochód 41-letniego kapłana został zatrzymany na blokadzie drogowej w celach rabunkowych. Ks. Michaela Kamau Ithondekę wyciągnięto na drogę. Gdy sprawcy zauważyli, że należy on do plemienia Kikuju, bezlitośnie go ukamienowali – informuje KAI. Diecezjalny kapłan był wicerektorem seminarium w Tindinyo. Wcześniej studiował m.in. w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie.
W kenijskich świątyniach trwają modlitwy o pokój. Pracujący w Nairobi ks. Wacław Dominik ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich informuje, że w stolicy jest na razie spokojnie. Konflikt zaostrza się jednak na zachodzie kraju.
„W Nairobi wydaje się być w miarę spokojne. W Nakuru wprowadzono godzinę policyjną z powodu zamieszek, w których zginęło ponad 50 osób. Miasto patroluje wojsko. Gazety donoszą o zorganizowanych gangach, które niszczą mienie, zabijają ludzi i walczą między sobą. Telewizja nadal ma zakaz bezpośredniego nadawania wiadomości z miejsc, gdzie trwają zamieszki. Dochodzą wieści o poważnych zamieszkach teraz już w Naivasha, kolejnym kenijskim mieście” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Dominik.
Od 27 grudnia, czyli dnia kontestowanych wyborów prezydenckich, w Kenii poniosło śmierć około 800 osób, a do opuszczenia domów zmuszonych zostało ponad 250 tys. Kenijczyków. O pomoc apeluje Caritas Internationalis i inne obecne w tym regionie Afryki organizacje humanitarne. Źródło: KAI

