Znany ze sceptycznej postawy wobec procesu integracji europejskiej prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Klaus powiedział, że nie rozumie, dlaczego brytyjski parlament kontynuuje proces ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego po tym, gdy odrzucili go Irlandczycy – informuje „Rzeczpospolita”.
– Irlandzkie "nie" jasno oznacza, że sprawa traktatu jest zakończona. Myślę, że to nie traktaty, lecz pacjenci powinni podlegać reanimacji – oświadczył Klaus.
Klaus wyraził opinię, że Traktat z Lizbony powinien zostać zastąpiony "dokumentem o całkiem innym charakterze". Dodał, że jest gotów sam go przygotować, jeśli nie zrobi tego nikt inny – czytamy w dzienniku.
Niestety, parlamentarzyści brytyjscy nie wzięli sobie do serca rad prezydenta Czech. W środę Izba Lordów, wyższa izba brytyjskiego parlamentu, opowiedziała się za ratyfikacją traktatu lizbońskiego. Dokument musi teraz podpisać królowa Elżbieta II; ma to nastąpić jeszcze dziś.
Źródło: „Rzeczpospolita”

