Ken Livingstone, dotychczasowy lewicowy burmistrz Londynu przegrał walkę o władzę w brytyjskiej stolicy z konserwatystą Borisem Johnsonem. Według komentatorów jego porażka to gwóźdź do trumny dla całego rządu Gordona Browna – donosi „Rzeczpospolita”. Przeprowadzone w czwartek, 1 maja wybory samorządowe miały być pierwszym poważnym testem dla premiera, odkąd rok temu przejął władzę po Tonym Blairze.
Partia Pracy poniosła klęskę w całym kraju. „Rz” podkreśla, że od 40 lat laburzyści nie osiągnęli tak słabego wyniku. Wyprzedzili ich nawet liberalni demokraci. To cios dla rządu Gordona Browna – czytamy w „Rz”
– To krok do odsunięcia laburzystowskiego rządu od władzy podczas najbliższych wyborów powszechnych –ogłosił przywódca konserwatystów David Cameron. Kiedy? Najpóźniej wiosną 2010 roku, gdy mija termin rozpisania wyborów.
Źródło: „Rzeczpospolita”

