Kolumbijski Senat właśnie rozpoczyna debatę poświęconą reformie konstytucyjnej. Senatorowie będą musieli wypowiedzieć się w sprawie zakazu aborcji we wszystkich okolicznościach.
Do Senatu trafił projekt ustawy przygotowany przez członków kilku partii politycznych. Wsparło go ponad pięć milionów obywateli, którzy masowo podpisali się pod specjalną petycją. Wyrazili oni swoje niezadowolenie z decyzji Sądu Konstytucyjnego, który w 2006 r. zezwolił na aborcję dzieci poczętych w razie stwierdzenia deformacji płodu lub gwałtu.
Od momentu ogłoszenia tej decyzji przez sąd, podjętej pod naciskiem oenzetowskiej organizacji ds. likwidacji wszelkich form dyskryminacji wobec kobiet, rząd stara się zmusić katolickie szpitale do zabijania nienarodzonych dzieci, nakładając na nie wysokie grzywny za odmowę aborcji.
To nie jedyna skandaliczna decyzja Trybunału Konstytucyjnego w Kolumbii. Nie tak dawno temu ten sam sąd nakazał, by w szkołach podstawowych i średnich prowadzić kurs „praw seksualnych i reprodukcyjnych," który promuje aborcję. W programie przewidziano zajęcia dla dzieci na temat homoseksualizmu, masturbacji i „tożsamości” płciowej we wczesnym dzieciństwie.
Mimo, że proponowana zmiana otrzymała potężne i szerokie poparcie ponad podziałami wyznaniowymi i politycznymi, prezydent kraju już oświadczył, że zawetuje ewentualną poprawkę do konstytucji, która całkowicie zakaże aborcji.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

