W przeprowadzonym ostatnio ataku maoistycznej bojówki na autobus wiozący cywili, w tym krewnych policjantów, zginęli niemal wszyscy pasażerowie. Zdarzenie miało miejsce w centralnych Indiach, w stanie Chhattisgarh. Według szefa stanowej policji Vijaya Ramana, zamordowanych zostało 50 osób.
Jedna z rozgłośni indyjskich podała, że w niespokojnym dystrykcie Dantewada maoiści odpalili minę w momencie gdy przez obstawiony przez nich teren przejeżdżał autobus.
Najcięższy od lat atak, jaki przeprowadzili maoiści w tym regionie Indii, miał miejsce na początku kwietnia, gdy zginęło 76 funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa tego kraju.
W minioną sobotę te same bojówki zabiły sześcioro mieszkańców jednej z wiosek, a kolejnego dnia dokonały zamachu na polityka Kongresu Narodowego – partii rządzącej w Indiach.
Maoiści domagają się demokracji i zamierzają zaprowadzić komunistyczny reżim w Indiach. Od 2006 r. w wyniku ich ataków zginęło około 3500 osób.
Źródło: niezalezna.pl

