Sąd najwyższy Kalifornii uznał zakaz małżeństw homoseksualnych za niezgodny z konstytucją tego stanu – informuje polskieradio.pl.
– Zwyciężyliśmy – wołała do tysięcy homoseksualistów Kate Kendel, współautorka pozwu w sprawie małżeństw homoseksualnych. Stosunkiem głosów 4-3 Sąd Najwyższy Kalifornii uznał jej argumentację, że homoseksualiści powinni mieć takie same prawa jak osoby heteroseksualne.
Jak podaje polskieradio.pl, z decyzji sądu cieszył się też burmistrz San Francisco Gavin Newsom. Jak powiedział, za Kalifornią pójdzie cały kraj. – To nieuniknione. Te drzwi zostały szeroko otwarte, czy komuś się to podoba czy nie – dodał burmistrz.
Sąd Najwyższy Kalifornii odrzucił tezę, że ślubom par jednopłciowych sprzeciwia się większość mieszkańców stanu i że zgodnie z tradycją związki małżeńskie zawierane są przez kobietę i mężczyznę. Sędziowie stwierdzili, że dawniej takich samych argumentów używali przeciwnicy małżeństw międzyrasowych.
Przedstawiciele organizacji broniących tradycyjnej rodziny nie kryją oburzenia. – Ten sąd powiedział dzieciom, że małżeństwa homoseksualne są normalne. To katastrofa – mówią. Zapowiadają ponadto, że rozpoczną zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie wprowadzenia do konstytucji Kalifornii zakazu tego typu związków. Głosowanie w tej sprawie miałoby się odbyć przy okazji listopadowych wyborów prezydenckich – informuje polskieradio.pl.
Źródło: polskieradio.pl

