Kościół katolicki w Korei Południowej przygotowuje grupę kleryków, którzy w razie zjednoczenia obu Korei będą pełnić posługę na Północy – informuje rzeczpospolita.pl.
Kilka dni temu studia rozpoczęło pięciu pierwszych kandydatów na misjonarzy. Pochodzą oni z Korei Północnej. W kolejnych latach mają być rekrutowane kolejne grupy. Przygotowanie do ewentualnej pracy w Korei Północnej zajmie około 10 lat. Przyszłość inicjatywy zależy wyłącznie od rozwoju wydarzeń w okupowanej przez komunistów części kraju. Na razie reżim komunistyczny pozwala na okazjonalne wizyty księży z Korei Południowej, jednak nie zgadza się na ich stały pobyt w kraju.
Ewangelizacja Korei Północnej była niezrealizowanym marzeniem zmarłego 16 lutego kard. Stephena Kim Sou-hwana, arcybiskupa Seulu, który był jednocześnie administratorem apostolskim północnokoreańskiej stolicy – Phiongjangu – podaje KAI.
Oficjalnie ordynariuszem tej diecezji jest bp Francis Hong Yong-ho, którego 103. rocznica urodzin przypadnie 12 października. Był on prześladowany przez władze komunistyczne, po raz pierwszy aresztowano go w 1949 r. W 1962 r. uczestniczył w pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II, jednak po powrocie do kraju słuch o nim zaginął. Przypuszcza się, że – tak jak większość katolików w Korei Północnej – zmarł on w obozie reedukacyjnym. Jednak wobec braku dowodów śmierci, jego nazwisko nadal figuruje w watykańskim roczniku „Annuario Pontificio” z adnotacją: „zaginiony”. Wobec formalnie obsadzonej stolicy biskupiej, papież mianuje jedynie administratorów apostolskich Phenianu, którymi są kolejni metropolici Seulu w Korei Południowej.
W listopadzie ub.r. do Korei Północnej wyjechał pierwszy od 60 lat ksiądz katolicki, któremu komunistyczne władze zezwoliły na pobyt stały. Z prawnego punktu widzenia pozostaje on jednak turystą, a swoją wizę musi odnawiać co dwa miesiące. O. Paul Kim Kwon-soon, należący do Zakonu Braci Mniejszych, kieruje placówką opieki społecznej w Phiongjangu. Franciszkanin obejmie swoją działalnością także robotników pracujących w pierwszej fabryce założonej wspólnie przez Koreańczyków z Południa i Północy. Fabryka tekstylna w Phiongjangu, w której znajdzie zatrudnienie tysiąc osób, produkować będzie ręczniki, skarpetki i zasłony.
Według źródeł spoza Kościoła w Korei Północnej jest obecnie od kilkuset do około 4 tysięcy katolików. Przed wojną koreańską w latach 1950-53 było ich około 55 tysięcy. Natomiast w 49-milionowej Korei Południowej jest około 4,5 miliona katolików, co stanowi jedną z największych wspólnot katolickich w Azji.
Źródło: rzeczpospolita.pl, KAI

