Ks. Wołoszczuk: poprawka Sejmu pierwszym krokiem ku adopcji dzieci przez homoseksualistów

Lobby homoseksualne w Polsce pokazało, że postulat zrównania praw małżeństw i związków homoseksualnych jest dopiero pierwszym etapem walki – mówi KAI ks. Ireneusz Wołoszczuk, sędzia Trybunału Arcybiskupiego w Strasburgu. Dodaje, że następnymi będą "małżeństwa" homoseksualne i adopcja dzieci.

W tych słowach duchowny komentuje wczorajszą decyzję Sejmu, który odrzucił w głosowaniu poprawkę Senatu do ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, która zakazywała homoseksualistom pełnienia funkcji rodziców zastępczych i prowadzenia rodzinnych domów dziecka.

Prawnik ze Strasburga wyjaśnia, że choć jeszcze niedawno wydawało się to zupełnie nieprawdopodobne, możliwe jest, że w przyszłości kampania mająca na celu uznanie nietypowych zachowań seksualnych za tzw. "inną normę", a potem prawne wymuszenie uznania ich za alternatywny, ale równorzędny, wzorzec rodziny, powiedzie się także w Polsce.

Skutki psychologiczne i społeczne takich rozwiązań mogą okazać się bardziej niebezpieczne, niż może się to dziś wydawać – ostrzega ks. Wołoszczuk. – Dlatego właśnie homoseksualna adopcja dzieci, jest zbrodnią z premedytacją na bezbronnej psychice dziecka, na jego wizji ról społecznych, a nawet na podstawach istnienia społeczeństwa!

Kto jednak weźmie na siebie odpowiedzialność prawną i moralną, za długofalowe skutki społeczne tak groźnych dla społeczeństwa eksperymentów? Pewnie jak zwykle winnych już nie będzie, tyle że prawdopodobnie wtedy na naprawienie błędu będzie już za późno – konstatuje ks. Wołoszczuk.

Źródło: KAI

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).