Po raz pierwszy w dziejach Luksemburga doszło do kryzysu konstytucyjnego. Tamtejszy władca, JKW Henryk książę de Burbon odmówił podpisania sprzecznej ze swym sumieniem ustawy legalizującej eutanazję. W lutym bieżącego roku tamtejszy parlament przyjął ustawę zezwalającą, aby chory mógł zażądać położenia kresu swemu życiu.
Przed uchwaleniem ustawy przez parlament miejscowy Kościół podjął starania, aby właściwie poinformować społeczeństwo o konsekwencjach przyjęcia takiej decyzji. Zaapelował jednocześnie o otoczenie lepszą opiekę paliatywną pacjentów w stanie terminalnym i wezwał polityków katolickich do głosowania zgodnie z nauką chrześcijańską.
Premier, Jean-Claude Juncker proponuje wprowadzenie poprawki, na mocy której parlament mógłby przegłosować weto księcia większością 2/3 głosów. W podobnej sytuacji, przed osiemnastu laty uwielbiany przez Belgów JKW Baldwin I odmówił podpisania ustawy depenalizującej aborcję. Belgijski parlament orzekł w związku z tym, iż monarcha jest czasowo niezdolny do sprawowania władzy. JKW Henryk książę de Burbon ma 53 lata i jest ojcem pięciorga dzieci. Po raz pierwszy zawetował ustawę przegłosowaną przez parlament. Jest władcą Luksemburga od ośmiu lat.
Źródło: KAI

