Piętnastu kubańskich opozycjonistów zostało aresztowanych w kościele w Santiago de Cuba – podała niezależna komisja obrony praw człowieka. Jak poinformował Elizardo Sanchez, lider nielegalnej Kubańskiej Komisji Praw Człowieka i Pojednania Narodowego (CCDHRN), przedstawiciele służb bezpieczeństwa „sprofanowali kościół św. Teresy, kopiąc w jedne z drzwi, a następnie brutalnie atakując pokojowych dysydentów”.
Miejscowy ksiądz Jose Conrado na próżno starał się zapobiec interwencji i aresztowaniu przedstawicieli opozycji. Według kapłana w kościele aresztowano „co najmniej pięć” osób.
Bezpośrednio przed brutalną interwencją ok. 25 ubranych na czarno dysydentów protestowało na ulicach Santiago de Cuba przeciwko aresztowaniu innego opozycjonisty.
CCDHRN ocenia liczbę więźniów politycznych na Kubie na ok. 250. Władze utrzymują z kolei, że w więzieniach siedzą „najemnicy” finansowani przez USA i osoby, które usiłowały „naruszyć porządek” lub „popełniły akty terroryzmu”.
Źródło: Wprost24

