Kuba za Raula Castro bardziej otwarta na kulturę konsumpcji i sodomię

Nowy socjalistyczny dyktator Kuby Raul Casto pozwolił ostatnio zwykłym Kubańczykom na posiadanie telefonów komórkowych i innych konsumpcyjnych urządzeń elektronicznych. Jeszcze do niedawna był to przywilej, z którego korzystali tylko nieliczni, w tym obcokrajowcy. Otwarciu na konsumpcjonizm towarzyszy także otwarcie się na sodomię i inne aberracje seksualne – donosi portal LifeSiteNews.com.

Chociaż zachowania homoseksualne nie są już nielegalne w tym kraju, to jednak Kuba do tej pory nie zdecydowała się pójść w ślady innych socjalistycznych państw i zalegalizować związki jednopłciowe. Dopiero niedawno pojawiła się propozycja zrównania związków partnerskich z małżeństwami.

Bodziec do zmian pochodzi prawdopodobnie od Marieli Castro, córki obecnego dyktatora, która szefuje Krajowemu Centrum ds. Edukacji Seksualnej (CENESEX). Promuje ona, jak to określiło BBC, „jedne z najbardziej liberalnych praw gejów i transseksualistów w Ameryce Łacińskiej”.

Projekt ustawy, która jest obecnie rozpatrywana przez jednoizbowy parlament – Narodowe Zgromadzenie Władzy Ludowej – przewiduje wprowadzenie tzw. instytucji związków cywilnych dla homoseksualistów oraz prawo do zmiany płci dla transseksualistów.

Jeśli dana osoba będzie domagała się operacji (zmiany płci), to będzie musiała być zoperowana – stwierdziła niedawno córka głowy państwa w wypowiedzi dla BBC.

CENESEX jest zaangażowany w liczne programy propagandowe, mające zmienić stanowisko opinii publicznej wobec zachowań homoseksualnych.

Mariela Castro ma wsparcie ze strony rządu. – Małżeństwo między homoseksualistami i lesbijkami może być zupełnie zaakceptowane. Sadzę, że nie będzie to żadne trzęsienie ziemi dla Kuby – stwierdził ostatnio minister kultury Abel Prieto.

Kubański kardynał Jaime Ortega uważa jednak, że znacznie większa grupa Kubańczyków, niż się sądzi jest zaniepokojona propozycjami zmian, które prawnie zrównywałyby związki homoseksualne z małżeństwami.

Polityka prorodzinna i pro-life na Kubie zmieniła się dramatycznie za rządów Fidela i Raula Castro. W poprzednich dziesięcioleciach i w pierwszych latach po rewolucji sodomia była zakazana, a na aborcję pozwalano w nielicznych wypadkach.

Od 1965 r. obserwuje się wyraźne zmiany w polityce. Kuba jako jedyne państwo w Ameryce Łacińskiej zalegalizowała praktyki aborcyjne, zezwalając na zabijanie dzieci poczętych w pierwszym trymestrze ciąży i z pewnymi ograniczeniami w drugim trymestrze. Następnie zalegalizowano sodomię, chociaż praktyki te były postrzegane negatywnie.

W 2005 r., jak donosiły media, Fidel Castro zwrócił się do liderów katolickich, by ci zniechęcali Kubanki do aborcji, która ma negatywny wpływ na przyrost naturalny w kraju oraz strukturę społeczeństwa.

Wraz z przejęciem władzy przez Raula Castro, jest wielce prawdopodobne, że Kuba będzie realizowała bardziej liberalną politykę seksualną, co tylko przyczyni się do dalszych niekorzystnych zmian demograficznych w kraju i upadku moralnego obywateli.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).