Uniwersytet to miejsce wymiany myśli, kneblowanie kogokolwiek za to, że ma inne poglądy nie ma sensu, spotkanie z dr. Cameronem odbędzie się – powiedziała KAI rzeczniczka KUL, Beata Górka. Wczoraj, po artykule w „Gazecie Wyborczej”, studenckie spotkanie z amerykańskim badaczem homoseksualizmu odwołano na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Dr Paul Cameron jest amerykańskim psychologiem, założycielem Instytutu Badań nad Seksualnością, obecnie Instytutu Nauk o Rodzinie. Przyjechał do Polski na zaproszenie Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Wykłady mają się odbyć m.in. w Warszawie, Lublinie, Radomiu, Opolu i Wrocławiu. Cameron ma na nich mówić o "zagrożeniach dla małżeństwa i rodziny niesionych przez rewolucję obyczajową".
Po wczorajszym artykule "Obłędne nauki o gejach" w Gazecie Wyborczej prorektor UKSW prof. Marek Kowalski odwołał studencką konferencję pt. "Homoseksualizm z naukowego i religijnego punktu widzenia". Tłumaczył "GW", że nie pozwoli przyczepić UKSW "łatki homofobicznej uczelni".
Do spotkania z Paulem Cameronem dojdzie m.in. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Organizatorami konferencji z amerykańskim badaczem homoseksualizmu są studenci KUL z Akademickiego Klubu Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum.
O możliwości odwołania spotkania na KUL poinformowała wczoraj w programie Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" w TVP2 Joanna Najfeld, tłumaczka wykładów dr. Camerona.
W rozmowie z KAI Beata Górka, rzeczniczka KUL powiedziała jednak, że "w tej chwili nie ma żadnej decyzji o tym, żeby miała się ona nie odbyć".
Beata Górka wyjaśniła w rozmowie z KAI, że tytuł studenckiej konferencji został sformułowany w sposób polemiczny: "Czy homoseksualizm to choroba czy orientacja seksualna?".
Zdaniem rzeczniczki KUL, „uniwersytet to miejsce, gdzie studenci – ludzie dorośli, odpowiedzialni, inteligentni i zdolni do samodzielnej oceny – powinni usłyszeć różne rzeczy”.
„Poglądy pana Camerona w tej dziedzinie są nam znane. Uniwersytet jest miejscem wymiany myśli i kneblowanie kogokolwiek za to, że ma jakieś określone poglądy, nawet jeśli nie są one naszymi poglądami, nie ma sensu” – dodała Beata Górka.
Źródło: KAI

