O znaczeniu wiary w Boga w dążeniu do szczęścia, jej publicznym wymiarze oraz powiązaniu wiary i rozumu przypomniał abp Vincent Nichols, nowy metropolita, który wczoraj dokonał ingresu do katedry westminsterskiej.
Mówiąc o wspólnotowym wymiarze religii nowy ordynariusz londyńskich katolików podkreślił, że „wiara w Chrystusa zawsze prowadzi nas do wspólnoty i ma wymiar publiczny”. Przekracza ona granice etniczne, różnice kulturowe i podziały społeczne.
Hierarcha wezwał brytyjskie społeczeństwo do poszanowania jej zewnętrznych wyrazów, a nie tylko osobistych decyzji sumienia. – Trzeba respektować instytucjonalną integralność wspólnot wyznaniowych ze względu na ich wkład do życia publicznego i dobra wspólnego. Jedynie w ten sposób poszczególne osoby, rodziny i wspólnoty wyznaniowe mogą stać się w pełni uczestnikami budowy społeczeństwa, jakiego słusznie pragniemy – powiedział abp Nichols.
Jedenasty metropolita Westminsteru zauważył, że rzadko kto uważa dziś jakoby wiara i rozum były ze sobą w konflikcie, wręcz przeciwnie, idąc za św. Pawłem większość współczesnych dostrzega ich wzajemną komplementarność. Przeciwstawił się pokusom fideizmu i zastępowaniu rozumu wiarą. Jego zdaniem redukowanie wiary i rozumu hamuje możliwość prawdziwego dialogu. – Dialog ten musi przekraczać poziom powierzchowności czy sloganów. Dialog zachowujący szacunek dla jego partnerów ma dziś kluczowe znaczenie – powiedział abp Nichols.
Arcybiskup Westminsteru będzie musiał jasno rozliczyć się z błędami popełnionymi w ostatnich dziesięcioleciach na polu liturgii – uważa James MacMillan. Jeden z największych żyjących dziś w Wielkiej Brytanii kompozytorów, komentując ingres nowego arcybiskupa Westminsteru w debacie na łamach dziennika „The Times”, pisze: „Choć Sobór Watykański II jasno wskazał, że katolicka tradycja powinna zostać zachowana i rozwijana w odnowionym rycie liturgiczni aktywiści wykorzystali posoborową próżnię, aby zdesakralizować liturgię i całkowicie ją «odpoetycznić»”. Zdaniem brytyjskiego kompozytora przejawia się to między innymi w „obrzydliwej muzyce”, której muszą dziś wysłuchiwać wierni.
Gregory Cameron, anglikański hierarcha, który przez ostatnich 6 lat był odpowiedzialny za ekumenizm we Wspólnocie Anglikańskiej stwierdził na łamach brytyjskiego dziennika, że abp. Nichols „powinien pozostać wierny stylowi ciepłych relacji między katolikami i anglikanami, jaki wypracowali jego poprzednicy”. „Stylowi, który wcale nie musi się podobać Rzymowi” – dodał Cameron.
„Benedykt XVI okazuje wielkie zainteresowanie Kościołem prawosławnym, ale wykazuje całkowity brak entuzjazmu dla niekatolickich Kościołów tradycji zachodniej” – uważa anglikański hierarcha.
Medialna debata w "The Times" stała się też okazją do potwierdzenia nowej roli Kościoła katolickiego w Wielkiej Brytanii. Od kilku lat ma on bowiem więcej praktykujących niż Wspólnota anglikańska, która na dodatek doświadcza dość poważnych podziałów zarówno na tle kwestii doktrynalnych, jak i moralnych. W takiej sytuacji to właśnie katolicki arcybiskup Westminsteru, a nie zwierzchnik Wspólnoty anglikańskiej Rowan Williams, staje się głównym rzecznikiem chrześcijan w Wielkiej Brytanii.
Zdaniem Williama Oddie, byłego redaktora naczelnego tygodnika "The Catholic Herald", sytuacja ta jeszcze bardziej się wyklaruje po ingresie. „Obejmujący stołeczną archidiecezję abp Nichols dobrze sobie radzi z mediami, a jego wypowiedzi są bardzo wyraziste” – uważa Oddie.
Źródło: KAI

