Autor podkreśla, że o istnienie piekła „powinniśmy pytać wiarę Kościoła, który nie wymyślił piekła, ale potwierdza je, ponieważ słyszał słowo Chrystusa o «ogniu wiecznym» (Mt 25, 41) i o «zmartwychwstaniu potępienia» (J 5, 29) dla tych, którzy czynili źle”. Dlatego, stwierdza dalej włoski teolog, „kto kontestowałby istnienie piekła jako realnej możliwości dla tego, kto do ostatniej chwili odrzucałby łaskę zbawienia, przeczyłby prawdzie chrześcijańskiego Credo”.
Po zacytowaniu słów, jakie Chrystus mówi w ewangeliach na ten temat, autor zaznacza, że „w piekle nie ma łaski Chrystusa i brak Jego chwały; jest ono «miejscem» stałej i zatwardziałej pogardy dla miłosiernej miłości, która była wręcz przyczyną stworzenia człowieka”.
„Udręka tych, którzy przebywają w piekle – czy będą to demony czy ludzie, którzy je naśladowali – bierze się właśnie z faktu, że nie ma tam Jezusa zmartwychwstałego Odkupiciela, niewyczerpanego źródła błogosławieństwa i że nie można się tam cieszyć świętych obcowaniem. Piekło to jest niebycie Chrystusa i Kościoła. Przeciwnie, w piekle jest obcowanie potępionych, które w rzeczywistości nie mogłoby być obcowaniem, lecz zajadłym wzajemnym sporem i stałą niezgodą. W piekle nie jest możliwe doznanie miłości. Nikt tam się nie kocha, można się jedynie wzajemnie nienawidzić” – kontynuuje ks. Biffi.
Kończące swe uwagi teolog przypomina na pociechę, że „Panem tego świata nie jest demon, lecz Jezus zmartwychwstały, który ostatecznie osądził go i pokonał, i że miłość miłosierna i wszechmocna przenika do każdego fragmentu czasu, nawet ostatecznego”.
Źródło: KAI

