Tym samym Meksyk znalazł się na czele krajów, w których nagminnie dokonywane są rabunki w miejscach świętych. Na czarnej liście wyprzedził Kolumbię, Brazylię, Gwatemalę i Wenezuelę.
Rabusie dysponują katalogami dzieł sztuki, które pokazują potencjalnym klientom, lub też swe handlowe propozycje rozpowszechniają w internecie. Niejednokrotnie kradzieże dokonywane są na zlecenie galerii sztuki czy prywatnych kolekcjonerów. Przypuszcza się, że większość skradzionych dzieł trafia do Stanów Zjednoczonych oraz krajów Ameryki Południowej i Azji.
Rabowane są nawet kościelne dzwony. Padają one łupem tak zwanych „poszukiwaczy miedzi”. Kradną oni średnio 50 dzwonów rocznie. Poszukują tych mających co najmniej dwa wieki, ponieważ wykonane są one z metalu wysokiej jakości.
Wśród rabusiów nie brakuje też tych, którzy systematycznie opróżniają kościelne skarbonki czy kradną wota, jak to ma powszechnie miejsce w Bazylice Matki Bożej z Guadalupe.
Ok. 40 proc. napadów na kościoły w Meksyku jest wyrazem nietolerancji religijnej.
Źródło: KAI

