W walkach karteli narkotykowych w meksykańskim w stanie Chihuahua w ciągu 24 godzin zginęły 23 osoby. Dziewięć z nich zostało zamordowanych w czasie Mszy św. w mieście Ciudad Juarez.
Grupa uzbrojonych mężczyzn wtargnęła w nocy z 13 na 14 sierpnia do ośrodka odwykowego dla narkomanów strzelając do wszystkich napotkanych po drodze, w tym także do osób, które uczestniczyły we Mszy w tamtejszej kaplicy. Po ataku jego sprawcy zbiegli.
14 sierpnia był jednym z najbardziej krwawych dni od lat w północnomeksykańskim stanie Chihuahua. W samym mieście Ciudad Juarez, leżącym na granicy ze Stanami Zjednoczonymi, od początku br. co najmniej 780 osób zginęło w walkach lokalnych mafii narkotykowych. Dwa kartele Juarez i Sinaloa walczą tam ze sobą o kontrolę sprzedaży środków odurzających.
Mimo włączenia 36 tys. żołnierzy do walki z handlem narkotykami władzom Meksyku nie udało się jak dotychczas zmniejszyć poziomu związanej z nim przemocy. W 2006 r. w narkotykowych porachunkach zginęło ponad 2 tys. ludzi.
Źródło: KAI

