Niemal całkowity monopol Kościoła na szkolnictwo w Irlandii jest nie do utrzymania – uważa metropolita Dublina. 17 czerwca wieczorem abp Diarmuid Martin spotkał się z członkami stołecznego oddziału Irlandzkiej Sieci Dyrektorów Szkół Podstawowych. W jego przekonaniu dominująca pozycja Kościoła w szkolnictwie nie odzwierciedla aktualnej sytuacji w tym kraju.
Kościół prowadzi 92 proc. szkół podstawowych w Irlandii, choć katolicy stanowią 87 proc. społeczeństwa. Nasza oświata odgrywa istotną rolę w tym kraju, ale to wcale nie oznacza, że nie można niczego zmieniać – uważa arcybiskup stolicy kraju.
Jego zdaniem katolickie wychowanie dzieci musi być świadomym wyborem rodziców. Tylko w ten sposób uda się zachować tożsamość kościelnych szkół – uważa abp Martin. W jego przekonaniu przyszłość szkolnictwa powinna być przedmiotem szerokich konsultacji społecznych. Jest to zbyt ważna kwestia, aby decydowali o niej sami nauczyciele czy ministerstwo – stwierdził metropolita Dublina.
Źródło: KAI
Czyżby w Irlandii z katolicyzmem było aż tak źle, że Kościół musi rezygnować z większego wpływu na szkolnictwo, które w potrydenckiej Europie było jednym z głównych filarów zwycięskiej kontrreformacji, czyli odnowy Kościoła?!

