Węgierska minister zdrowia wszczęła dochodzenie w związku z wypowiedzią prezesa Węgierskiej Izby Aptekarskiej, który poinformował publicznie, że niektórzy farmaceuci odmawiają zamawiania do swych placówek środków antykoncepcyjnych – informuje KAI powołując się na węgierską telewizję "Hír TV".
Prezes Tamás Horváth powiedział w wywiadzie radiowym, że w kraju są takie miasta jak Székesfehérvár, gdzie farmaceuci nie sprzedają środków antykoncepcyjnych ze względu na przekonania religijne. Dodał, że lekarze również mogą z tych samych powodów powstrzymać się od wykonywani zabiegów aborcji, choć w takich wypadkach muszą wskazać lekarza, który wykonuje aborcyjne praktyki.
Minister zdrowia Ágnes Horváth ostrzegając aptekarzy przed konsekwencjami takiej postawy uznała, że sytuacja jest nie do zaakceptowania i zapowiedziała, iż jej resort dokona szczegółowej kontroli placówek na terenie kraju.
Niedawno Benedykt XVI wezwał farmaceutów do niesprzedawania środków antykoncepcyjnych. Przypomniał, że mają oni prawo do sprzeciwu sumienia i odmowy sprzedaży produktów "służących decyzjom w wyraźny sposób niemoralnym, takich jak aborcja czy eutanazja".
Źródło: KAI

