W tym roku w całym kraju rozpocznie naukę w seminariach duchownych ok. 850 studentów. To o ponad 100 mniej niż w poprzednim roku, jednak rektorzy seminariów nie zgadzają się z tezą, że oznacza to spadek liczby powołań. Zwracają uwagę na niż demograficzny oraz naturalne wahania liczby kandydatów do stanu kapłańskiego – czytamy w serwisie KAI.
Według danych z początku września br., w całym kraju na pierwszy rok do seminariów zakonnych przyjęto ok. 300, a do diecezjalnych ok. 850 kandydatów do kapłaństwa. To mniej niż w ubiegłym roku o ok. 140 osób. Zdaniem ks. prof. Krzysztofa Pawliny, rektora seminarium warszawskiego, wahanie liczby kandydatów do kapłaństwa nie jest niczym nowym. Od kilku lat na pierwszy rok przyjmowanych jest od 800 do 1100 kandydatów – w 2001 r. było 925, rok później ponad tysiąc, w następnym roku nieco poniżej tej liczby.
W tym roku najwięcej kandydatów przyjęto w seminarium w Katowicach – 44, następnie w Tarnowie – 40 , Lublinie – 33, Przemyślu – 31, Warszawie i Krakowie po 30. Mniejszą liczbę kandydatów odnotowano w Bielsko-Żywieckim, Siedlcach, Włocławku i Wrocławiu. Obecnie największym seminarium w Polsce jest tarnowskie – na wszystkich rocznikach do kapłaństwa przygotowuje się tam 235 kleryków, w Przemyślu 184, w Warszawie 143, w Krakowie 140, w Poznaniu 132 i Radomiu 130.
Dane przytoczone przez ks. Pawlinę pochodzą z początku września br. Jednak w wielu seminariach nabór trwa do końca tego miesiąca. Całościowe dane nt. powołań w Polsce Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań opublikuje w styczniu 2008 r. Będą one informowały m.in. o liczbie alumnów w seminariach diecezjalnych i zakonnych (ogółem jak i w poszczególnych rocznikach oraz liczbie kandydatów i postulantów oraz nowicjuszy w zgromadzeniach męskich i żeńskich w roku 2007.
Według bp. Wojciecha Polaka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. powołań, nie można mówić o kryzysie. – Chociaż w liczbach bezwzględnych jest nieco mniej alumnów w diecezjalnych seminariach duchownych, to zakonnych alumnów jest trochę więcej niż w zeszłym roku. Trzeba te dane interpretować w kontekście wcześniejszych statystyk. Gdyby w następnych latach powtarzała się tendencja spadkowa to dopiero z tej perspektywy moglibyśmy mówić o spadku powołań – powiedział w rozmowie z KAI.
Ks. prof. Pawlina widzi kilka przyczyn niższej liczby kandydatów do kapłaństwa. Po pierwsze, niż demograficzny – dyrektorzy szkół średnich sygnalizowali, że w tym roku do matury podchodziło mniej uczniów. Rektorzy uczelni zgłaszali spadek kandydatów na studia na oblegane zazwyczaj kierunki.
Rektor warszawskiego seminarium zwraca też uwagę na wielką emigrację młodych ludzi. W ciągu ostatnich 2-3 lat wyjechało ok. 2 mln Polaków. – Nie wiadomo ilu spośród nich odłożyło decyzję o wstąpieniu do seminarium na później – zastrzega ks. Pawlina.
(źródło: KAI)

