Monitoring czy knebel internetu?

Nieprzychylne uwagi na temat homoseksualistów lub wyznawców Mahometa, głoszone publicznie w Internecie, już niebawem mogą się wiązać z poważnymi konsekwencjami. Groźnie brzmi, opublikowana przez „Gazetę Wyborczą”, zapowiedź uruchomienia w tym tygodniu pierwszego ogólnopolskiego monitoringu Internetu pod kątem tzw. mowy nienawiści.

Polski internet będzie przeczesywany przez program komputerowy monitorujący go pod kątem wrogości wobec mniejszości etnicznych, seksualnych i religijnych – informuje dziennik, który przoduje w propagowaniu w Polsce homoseksualizmu.

Według „GW”, w każdym przypadku rozpoznania "mowy nienawiści" natychmiast informowany będzie administrator portalu. Skrajne przypadki będą podstawą do zawiadomienia prokuratury.

Robocze wyniki pierwszego ogólnopolskiego pomiaru, mają zostać omówione przez autorów projektu na spotkaniu w Warszawie 4 marca br. Podobno zainteresowanie nimi wyraziło juz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz organizacje pozarządowe takie jak Otwarta Rzeczpospolita i Stowarzyszenie Interwencji Prawnej. Oficjalnie program ma wystartować w kwietniu.

Poligonem doświadczalnym było województwo podlaskie. Sprawdzano wpisy z lat 2008-10 poruszające temat uchodźców czeczeńskich. W styczniu fundacja Wiedza Lokalna wraz z fundacją Ocalenie ogłosiły w Białymstoku tzw. "Raport mniejszości", czyli wyniki pilotażowego projektu monitorowania internetu. Program finansowany jest z programu "Demokracja w działaniu. Tolerancja" Fundacji im. Stefana Batorego, a przeprowadzany we współpracy z Centrum Badań nad Nowymi Mediami Collegium Civitas oraz ze specjalistami z Instytutu Podstaw Informatyki Polskiej Akademii Nauk.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).