Koordynator Chrześcijańskiego Ruchu Wyzwolenia (MCL), Oswaldo Payá wezwał rządy państw i organizacje międzynarodowe do powstrzymania tortur fizycznych i psychicznych, jakim są poddawani więźniowie polityczni w kubańskich zakładach karnych. Jest wśród nich wielu członków MCL.
Na swojej stronie internetowej (http://www.oswaldopaya.org) Payá ujawnił, że więźniowie sumienia „straszliwie cierpią” w „nieludzkich warunkach, na jakie skazały ich władze Kuby”. Podał przykład dwóch osób, przetrzymywanych w więzieniu prowincjalnym w Las Tunas.
– José Daniel Ferrer został zamknięty w karcerze, gdzie śpi na podłodze, a szczury stale wychodzą z otworu, który służy za ubikację. Trudno wyobrazić sobie celę z bardziej okrutnymi warunkami – oświadczył Payá.
Z kolei Alfredo Domínguez został, według rozmowy telefonicznej z jednym z aresztantów, umieszczony w „miejscu dantejskiej kary, znanym jako «skarb»”. Zamknięty nago w karcerze, w którym gryzą go komary, „nie ma żadnej możliwości, żeby się przed nimi ochronić”.
Przywódca MCL ujawnił, że komunistyczne władze za pomocą tortur chcą zniszczyć pokojowo nastawionych więźniów. Od tygodnia podejmują oni strajk głodowy, aby zaprotestować przeciwko szykanom, jakie ich spotykają ze strony służby bezpieczeństwa i strażników więziennych.
– Oprawcy z więzienia w Las Tunas świadomie prowokują tych więźniów, szydząc z nich i oszukując w kwestii wizyt – dodał Payá.
Źródło: KAI

