Jak donosi wydawana w Mexico City gazeta „El Universal” podjęte przez socjalistów próby legalizacji aborcji w 31 stanach Meksyku nie powiodły się. Stało się tak nawet w prowincjach przez nich kontrolowanych – informuje portal LifeSiteNews.com.
W 2007 r. socjalistom udało się wprowadzić w stołecznym mieście Meksyk prawo zezwalające kobietom na zabicie dzieci poczętych na żądanie do 12 tygodnia ciąży. Członkowie Meksykańskiej Partii Demokratycznej Rewolucji (PRD) mieli nadzieję, że to samo uda się zrobić w całym kraju. Jednak jak donosi gazeta „El Universe” inicjatywa przepadła nawet w 3 z 5 stanów kontrolowanych przez nich.
„Propozycja depenalizacji aborcji w Chiapas, Guerrero i Zacatecas, w trzech stanach rządzonych obecnie przez PRD, nie ma szans na powodzenie w legislaturach stanowych. Nie ma szans nawet – jak napisała gazeta – na poddanie jej pod debatę”.
W trzech innych stanach: Baja California, Morelos i Colima zaproponowany przez socjalistów projekt odrzucono zdecydowaną większością głosów. Parlamentarzyści przystąpili też natychmiast do zmiany konstytucji stanowej, by zagwarantować ochronę życia od poczęcia. Podobnie postąpił stan Jaisico.
Wśród socjalistów rządzących w stołecznym mieście Meksyk, w którym eksperymentalnie wprowadza się „postępowe” rozwiązania, nie ma pełnej zgody. Oprócz zwolenników najbardziej radykalnych rozwiązań są tam także silni obrońcy życia i tradycyjnej rodziny. Jak pokazały badania opinii publicznej w 2007 r. w rzeczywistości pośród członków PRD obok radykałów jest wiele takich, którzy sprzeciwiają się legalizacji aborcji.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

