Onkolodzy z Londynu, którzy wykryli raka u kobiety w stanie błogosławionym, powiedzieli, że jej życie zostało uratowane przez nienarodzone bliźniaczki, których kopanie sprawiło, iż guz został usunięty – donosi „Nasz Dziennik”.
U Michelle Stepney będącej w ciąży wykryto raka szyjki macicy. Lekarze doradzali kobiecie poddanie się aborcji, aby można było przeprowadzić zabiegi mające na celu usunięcie raka, w tym histerektomię (wycięcie macicy). Stepney odmówiła, nalegając, by przeprowadzić kurację już po urodzeniu dzieci – czytamy w „Naszym Dzienniku”.
– Zawdzięczam życie moim dziewczynkom, dlatego nigdy nie mogłabym się zgodzić na aborcję – stwierdziła Michelle Stepney. Choć zdawała sobie sprawę, że walkę z chorobą należało podjąć jak najszybciej, to jednak perspektywa zabicia swoich dzieci nie pozwalała jej tego uczynić.
Bliźniaczki Alice i Harriet urodziły się przez cesarskie cięcie w 33. tygodniu ciąży. Były całkowicie zdrowe, choć jednak pozbawione włosów w wyniku chemioterapii zastosowanej w leczeniu ich matki – informuje „NDz”. – Nie mogłam uwierzyć, kiedy lekarze powiedzieli mi, że dzieci usunęły guz. Czułam wprawdzie, iż kopały, ale nie zdawałam sobie sprawy, jak ich kopanie może okazać się ważne – powiedziała Michelle.
Cztery tygodnie później Stepney przeszła zabieg histerektomii, aby całkowicie usunąć raka, który na szczęście nie dał żadnych przerzutów.
Źródło: „Nasz Dziennik”

