– Na adopcję nie zgadzają się nasi partnerzy koalicyjni i dlatego rząd nie skorzysta z inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie – wyjaśnia Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, minister sprawiedliwości w rządzie federalnym z ramienia FDP, kierowanej przez szefa niemieckiej dyplomacji Guido Westerwellego, który jest jawnym pederastą.
Według „Rz”, oznacza to, że wszystko pozostanie po staremu i prawo adopcji w tzw. małżeństwach homoseksualnych przysługiwać będzie jedynie jednemu z partnerów wobec dziecka drugiego z nich pochodzącego z wcześniejszego związku heteroseksualnego. – Nie składamy broni i domagamy się całkowitego zniesienia dyskryminacji jak w Belgii czy Norwegii – tłumaczy Klaus Jetz, szef Związku Lesbijek i Homoseksualistów w Niemczech.
– Nie zgodzimy się nigdy na nieograniczone prawo adopcji homoseksualistów – zapewniają z kolei politycy CSU, powołując się na konstytucję, w której jest mowa o ochronie instytucji małżeństwa. FDP domaga się jednak od swych partnerów realizacji umowy koalicyjnej, w której CDU i CSU zobowiązały się do „zniesienia nierówności w traktowaniu partnerów związków homoseksualnych” w sprawach podatkowych.
Źródło: Rzeczpospolita

