W odpowiedzi na skandal, jaki wywołał hamburski prawnik Roger Kusch oświadczając, iż pomógł pewnej 79-letniej emerytce z Wuerzburga popełnić samobójstwo i – jak powiedział w czwartek – nadal ma zamiar to robić, część krajów związkowych Niemiec domaga się wprowadzenia zakazu organizowania pomocy w samobójstwie. Pierwszym projektem nowej ustawy zajmie się w najbliższy piątek Bundesrat.
Obecnie prawo niemieckie zabrania tzw. aktywnej eutanazji. Niestety nadal pod pewnymi warunkami bezkarnie można udostępnić środki, a nawet uczestniczyć w czyimś akcie samobójstwa. Według „Naszego Dziennika” lekarz złamie prawo, gdy zrobi choremu zastrzyk, ale bez żadnych konsekwencji może mu podstawić na stoliku kubek z trucizną, którą to pacjent musi wypić samodzielnie. Aktywna eutanazja jest dozwolona w Holandii i Belgii, natomiast pasywną już od dawna stosuje się dość powszechnie w Szwajcarii, Danii, Niemczech, a nawet, choć w mniejszym stopniu, we Włoszech.
Źródło: „Nasz Dziennik”

