W wyniku starć między muzułmanami i chrześcijanami, do jakich doszło 28 i 29 listopada w Jos w środkowej Nigerii, zginęło ponad 200 osób – poinformował rzecznik sztabu generalnego nigeryjskiej armii Sani Usman.
Wcześniej przedstawiciel Czerwonego Krzyża w Jos powiedział agencji AFP, że zginęło ponad 300 osób. Imam z głównego meczetu miasta ujawnił 30 listopada, że w budynku leży prawie 400 ciał, a jeden z lokalnych dziennikarzy doliczył się ich tam 381. Muzułmański dygnitarz Adamu Tsoho poinformował, że po modlitwie w głównym meczecie pochowano 351 muzułmańskich ofiar konfliktu. 30 innych zwłok zostało zabranych przez rodziny jeszcze 29 listopada wieczorem.
Walki zaczęły się 28 listopada po rozpuszczeniu plotki, według której uważana za muzułmańską Partia Wszystkich Ludów Nigerii (ANPP) przegrała wybory lokalne z rządzącą na poziomie federalnym Demokratyczną Partią Ludową, z którą utożsamiają się chrześcijanie (PDP).
Jonah Jang, gubernator stanu Plateau, którego stolicą jest Jos, wprowadził 24-godzinną godzinę policyjną w czterech dzielnicach miasta i nakazał żołnierzom strzelać do każdego, kto nie będzie jej przestrzegał. Natomiast w całym mieście godzina policyjna trwa od 18.00 do 8.00.
Prezydent Nigerii Umaru Yar’Adua nakazał wzmocnienie obecności wojskowej w Jos, by zapewnić powrót do normalności w mieście.
Źródło: KAI

