Norweskie władze walczą z prostytucją – informuje dziennik.pl. Wraz z Nowym Rokiem weszło w życie prawo, które przewiduje kary za korzystanie z usług prostytutek. Klient przyłapany na gorącym uczynku będzie musiał zapłacić grzywnę lub pójdzie do więzienia na pół roku.
Więcej, bo trzy lata pozbawienia wolności grozi za seks z nieletnimi. – Płatny seks jest niedopuszczalny, gdyż sprzyja handlowi ludźmi i przymusowej prostytucji – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Astri Aas-Hansen.
Nowa ustawa zezwala także policjantom na zakładanie podsłuchów, które umożliwią zebranie dowodów w sprawie prostytucji – czytamy na portalu dziennik.pl.
Źródło: dziennik.pl

