– Bronisław Komorowski publicznie oświadczył, że ustawa aborcyjna dopuszczająca zabijanie chorych dzieci jest rozwiązaniem znakomitym – przypomina Mariusz Dzierżawski. – Nasze plakaty pokazują ofiary tej „znakomitej” ustawy. Akceptacja dla zabijania chorych dzieci dyskwalifikuje każdego kandydata na urząd publiczny, w szczególności kandydata na urząd prezydenta – tłumaczy.
Podobnie jak w przypadku innych antyaborcyjnych akcji (np. plakaty z Hitlerem i szczątkami mordowanych dzieci, ekspozycja „Wybierz życie”) także i teraz nie trzeba było długo czekać na ostre protesty – zauważa Fronda.pl.
Działania prawne zapowiada sztab wyborczy marszałka Komorowskiego. – Interweniuję w tej sprawie, gdzie się da – mówi tvn24.pl rzeczniczka sztabu kandydata PO Małgorzata Kidawa-Błońska. – Nie chodzi tylko o to, że akcja jest niewybrednym atakiem na marszałka. Takie wstrząsające zdjęcia w ogóle nie powinny być eksponowane w miejscach publicznych – powiela zarzuty, z którymi fundacja mierzyła się wielokrotnie, także przed sądem.
Źródło: PiotrSkarga.pl, Fronda.pl, stopaborcji.pl

