– Jeśli 44. prezydent USA zrealizuje swój program wyborczy, odbije się on niekorzystnie na sytuacji moralnej i ekonomicznej USA – uważa pracujący w Nowym Jorku polski dominikanin, o. Jacek Buda. W rozmowie z o. Pawłem Kozackim, redaktorem naczelnym "W drodze" zaznacza on, że Barack Obama wywodzi się ze środowisk liberalnych i zjednoczył wokół siebie ludzi o takich zapatrywaniach.
Zdaniem o. Budy w historii Stanów Zjednoczonych nie było jeszcze nikogo, kto poszedłby tak daleko w liberalizowaniu prawa przeciwnego życiu. Obama zamierza bowiem wprowadzić Free Choice Act, czyli ustawę, w myśl której piętnastoletnia dziewczyna będzie mogła dokonywać darmowej aborcji bez wiedzy i zgody rodziców, środki antykoncepcyjne i wczesnoporonne mają być powszechnie dostępne bez recepty, również dla nastolatek, lekarze zostaną pozbawieni prawa do odmowy wykonania aborcji z powodu przekonań, a gdy odmówią, będą pozbawieni prawa wykonywania zawodu. Kliniki i szpitale katolickie, które odmówiłyby wykonywania aborcji zostaną pozbawione finansowania z ubezpieczeń zdrowotnych, czyli zostaną odcięte od środków pozwalających na funkcjonowanie.
– Czy uda się Obamie wprowadzić ten program w życie – podobnie jak powszechne prawo legalizacji związków homoseksualnych, eutanazji, klonowania komórek macierzystych itp. – nie wiadomo, ale realna groźba istnieje – uważa polski dominikanin. Twierdzi on również, że ekonomiczne marzenia obecnego prezydenta, jego populistyczne hasła mówiące, że ludzie „zasłużyli” na to, czy na tamto, uderzają w fundamenty gospodarki amerykańskiej. Do tej pory w Stanach Zjednoczonych na bogactwo można tu było zapracować. Obecnie ma się na nie zasługiwać. Głównie z racji pochodzenia społecznego i koloru skóry.
Źródło: KAI

