Opinia taka opiera się na szczegółowej analizie pięciu przypadków, w których zdecydowano się zagłodzić (wstrzymując odżywianie i nawadnianie) na śmierć upośledzone dzieci. „Lekarze” podawali im silne środki uspokajające i przeciwbólowe, które miały sprawić, żeby dzieci nie odczuwały bólu i głodu – informuje Fronda.pl
Od momentu rozpoczęcia głodzenia do śmierci takich dzieci mija statystycznie 13 dni, ale najdłużej umierające dziecko odeszło po 26 dniach od momentu rozpoczęcia „operacji jego likwidacji”. W dokumentach nie wpisywano, że dzieci umarły z głodu.
Źródło: Fronda.pl, bioedge.org

