Derek Hunter, popularny dziennikarz i strateg polityczny pisze na stronie Townhall.com o tzw. ruchu okupacyjnym Wall Steet. Zauważa, że niesforny motłoch, złożony z opłacanych anarchistów i komunistów cieszy się wielką sympatią mediów. Protestujący są popierani przez niemal wszystkich lewicowych polityków. Przypomina jednak, że jest to ruch antyżydowski i skrajnie anarchistyczny, a nie – jak starają się go przedstawić media – ruch zdecydowanej większości Amerykanów.
“Ponad miesiąc minął, od kiedy pierwsza grupa zawodowych lewicowców przycupnęła na kawałku własności prywatnej na dolnym Manhattanie, rozbiła namiot i zaczęła walić w bęben. To co o nich powszechnie wiadomo to to, że gniewają się na wielkie korporacje, bankowców i Żydów” – pisze Hunter.
Żaden ośrodek badania opinii publicznej nie zrobił jednak bardziej szczegółowych badań, kim są ci ludzie, co sprawiło, że właśnie teraz wyszli na ulice, a nie np. wcześniej i czego chcą. Wiadomo jedynie, że “są młodzi, zniechęceni i martwią się o przyszłość”.
Podczas konferencji prasowej ruch poparł prezydent Barack Obama. Stwierdził, że “rozumie frustrację protestujących”. Podobnie uczyniła była Speaker Izby Reprezentantów z Partii Demokratycznej, Nancy Pelosi. Poszła nawet o krok dalej od prezydenta, “błogosławiąc” ruch.
Hunter ma jednak swoją hipotezę. Mówi, że te demonstracje mają charakter antysemicki. Lewicowcy otwarcie i swobodnie mówią o tym przed mediami. Jedna z inicjatorek okupacji Wall Street, anarchistka Patricia McAllister mówiła: – Sądzę, że syjonistyczni Żydzi wykorzystują wielkie banki i nasz Bank Rezerwy Federalnej, który nie jest zarządzany przez nasz rząd federalny, by wyprowadzać pieniądze z kraju.
Do poparcia protestujących wezwał także były administrator Obamy, Van Jones, który ustąpił po tym, jak wyszły na jaw jego komunistyczne sympatie.
Hunter ubolewa, że media przedstawiają demonstrantów w pozytywnym świetle, mówiąc że są reprezentantami całego narodu , a tak wcale nie jest. Zauważa, że nie powstają żadne głębsze analizy na temat uczestników “okupacji Wall Street” i że “zepsute” media poświęcają im stanowczo za dużo czasu antenowego, ukrywając ich prawdziwe oblicze.
Źródło: Tawnhall.com, AS

