W minioną niedzielę, 18 stycznia we wschodniopakistańskiej prowincji Pendżab doszło do ataku na chrześcijan. Zajście miało miejsce we wsi Kot Lakha Singh. Muzułmanie wdarli się do czterech domów wyznawców Chrystusa i torturowali ich mieszkańców. Splądrowali i sprofanowali też miejscowy kościół. Mimo wszczętego śledztwa policja nie zatrzymała jeszcze nikogo podejrzanego o udział w napadzie.
Napastnicy włamali się najpierw do domu katolika Williama Masiha. Znęcali się nad nim, jego żoną i dziećmi. Po obrabowaniu, tłum zaatakował trzy inne domy, zamieszkane również przez chrześcijan. Muzułmanie wdarli się następnie do kościoła, użytkowanego zarówno przez katolików, jak i protestantów, zniszczyli wystrój świątyni i podarli księgi liturgiczne.
Przyczyny konfliktu we wsi wyjaśnił w rozmowie z włoską agencją misyjną AsiaNews Irfan Barkat z Krajowej Komisji ds. Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP). W Kot Lakha Singh mieszka 25 rodzin chrześcijańskich: katolików i protestantów. Większość jednak tamtejszych mieszkańców wyznaje islam.
Między obydwoma grupami toczy się spór o ziemię, którą Masih kupił kilka miesięcy temu od pewnego muzułmanina. Tymczasem do parceli zgłasza pretensje inny jego współwyznawca – Noor Muhammad. Wściekłość mahometan wywołało również niedawne poślubienie przez miejscowego chrześcijanina muzułmanki. – Muzułmanie we wsi bojkotują chrześcijan, nawet sklepikarze nie chcą sprzedawać im swoich towarów – powiedział Irfan Barkat.
Źródło: KAI

