Rozmowa papieża z prezydentem Nicolasem Sarkozym, spotkanie ze wspólnotą żydowską, ze światem kultury i nauki, duchowieństwem i młodzieżą, wizyta w Instytucie Francuskim, Msza św. na Palcu Inwalidów – złożyły się na paryski etap pielgrzymki Benedykta XVI do Francji. Papież przebywał w Paryżu w dniach 12-13 września.
Pozytywna laickość
Niezwykła wymiana myśli na temat roli religii oraz o tym jaki kształt powinna przyjąć dziś zasada świeckości państwa – była głównym wątkiem oficjalnego powitania Benedykta XVI przez prezydenta Nicolas’a Sarkozy’ego w Paryżu 12 września.
– Wyzbywać się religii byłoby szaleństwem – powiedział prezydent Francji w obecności Biskupa Rzymu. Z kolei papież zwrócił uwagę na „niezastąpioną rolę religii w kształtowaniu sumień i jej udział w tworzeniu moralnej zgody w społeczeństwie”. Benedykt XVI zapewnił ponadto, że bardzo często modli się za Francję, „pomny na to, co dała ona Kościołowi na przestrzeni ostatnich dwudziestu wieków”.
Sarkozy podkreślił, że papieska pielgrzymka jest wyjątkowym wydarzeniem dla francuskich katolików. Dlatego – jak powiedział – całkiem naturalne jest, że prezydent, rząd i odpowiedzialni za całość polityki kraju, podzielają ich radość. Dlatego też złamał tym razem obowiązujący wcześniej protokół – zakładający, że prezydent wita gości dopiero w swym pałacu – i wraz z małżonką Carlą przybył na lotnisko Orly.
Kiedy Benedykt XVI zszedł na płytę lotniska, orkiestra reprezentacyjna odegrała hymn watykański i "Marsyliankę".
Dalsza część uroczystości powitania miała miejsce po kilkudziesięciu minutach w Pałacu Elizejskim. Na dziedzicu Benedykt XVI został powitany przez Gwardię Narodową, a po chwili wraz z prezydentem Francji udał się na rozmowę w „cztery oczy”.
W wielkiej, barokowej sali prasowej Pałacu Elizejskiego na Benedykta XVI czekali członkowie francuskiego rządu, korpusu dyplomatycznego, przedstawiciele francuskiego episkopatu, innych wyznać i religii oraz wybitne osobistości francuskiego życia społecznego. Przyjęli go burzą oklasków.
W swym przemówieniu powitalnym, Sarkozy przeszedł bardzo szybko do kwestii, które na długo przed pielgrzymką zapowiadane były przez media – do tematu „świeckości pozytywnej”. Nazwał ją istotnym elementem demokracji. –Dialog z religiami oraz dialog między religiami jest najważniejszym wyzwaniem rozpoczynającego się stulecia – zaznaczył prezydent Francji.
– Religie a szczególnie religia chrześcijańska, z którą dzielimy długą historię, jest żywym dziedzictwem refleksji i myśli, nie tylko o Bogu, ale także o człowieku, o społeczeństwie, a także o tym, co obecnie jest szczególnym przedmiotem troski, czyli o naturze. Szaleństwem byłoby odrywanie się od religii, a mówiąc wprost błędem przeciwko kulturze i myśli. Oto dlaczego mówię o świeckości pozytywnej – zadeklarował Sarkozy.
Nawiązując do głównego celu papieskiej wizyty we Francji, jakim jest maryjne sanktuarium w Lourdes, prezydent powiedział, że miejsce to dla Francji, Europy i świata odgrywa szczególną rolę, gdyż tysiące chorych przybywają tam nie tylko, aby doznać uzdrowienia ciała, ale przede wszystkim uzdrowienia duszy i serca. – Nawet dla laika oczywisty jest cud Lourdes: sprowadza się on do współczucia, odwagi i nadziei pośród wszystkich cierpień fizycznych i moralnych – wskazał Sarkozy.
Mówiąc o swej pielgrzymce do Francji, Benedykt XVI podkreślił, że pragnie dołączyć do niezliczonej rzeszy pielgrzymów, którzy – powodowani wiarą i miłością − w tym roku podążają zewsząd do maryjnego sanktuarium w Lourdes.
Natomiast odpowiadając prezydentowi na jego słowa o „świeckości pozytywnej” – odniósł się z uznaniem do relacji między Kościołem a państwem we Francji, zgadzając się z potrzebą podjęcia na nowo refleksji nad prawdziwym sensem i znaczeniem „świeckości”.
– W sprawie relacji między sferą polityczną i religijną, już Chrystus dał nam jasne rozwiązanie, gdy powiedział: «Oddajcie Cesarzowi co cesarskie i Bogu co boskie» – podkreślił papież. Zauważył, że „Kościół we Francji korzysta dziś z wolności kultu. Nieufność z przeszłości przekształciła się stopniowo w dialog spokojny i pozytywny, który się wciąż umacnia”.
Podkreślając konieczność „rozróżnienia sfery politycznej i religijnej w celu zapewnienia wolności religijnej obywateli, jak i odpowiedzialności państwa względem nich”, papież dodał jednak, że „trzeba sobie wyraźniej uświadomić, że religia odgrywa niezastąpioną rolę w formowaniu sumień oraz że może przyczynić się, wraz z innymi czynnikami do stworzenia podstawowego konsensusu etycznego w społeczeństwie”.
Nawiązał też do ubiegłorocznej wizyty Sarkozy’ego w Watykanie. – Podczas swej wizyty w Rzymie przypomniał pan, panie prezydencie, że Francja – podobnie jak i Europa – ma korzenie chrześcijańskie. Pokazuje to sama historia − już u swych początków wasz kraj przyjął przesłanie Ewangelii – mówił papież zaznaczając, że Kościół, który "został tak wcześnie zaszczepiony we Francji" odegrał w niej ważną rolę cywilizacyjną.
Przypomniał dalej, że "korzenie Francji, jak i całej Europy są chrześcijańskie". – Historia wystarczy, by tego dowieść: już na samym początku wasz kraj odebrał przesłanie Ewangelii – zauważył, przypominając, że według historyków Lyon miał swojego biskupa już w II wieku naszej ery.
– Tysiące kaplic, kościołów, klasztorów i katedr zdobiących centra waszych miast i wsi świadczą o tym, jak bardzo wasi ojcowie w wierze oddawali cześć temu, który im dał życie i który podtrzymuje naszą egzystencję – kontynuował Benedykt XVI.
Zauważył też, że przewodnictwo Francji w Unii Europejskiej jest okazją dla tego państwa do "zaświadczenia o przywiązaniu Francji do praw człowieka i do ich szerzenia dla dobra jednostki i społeczeństwa".
Przypomniał o niezbywalnych prawach osoby ludzkiej, które Unia Europejska winna szczególnie szanować: od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci. Mówił też o prawie do swobodnego kształcenia, życia w rodzinie, prawie do pracy i prawie do wyznawania religii.
Benedykt XVI wyraził dalej troskę o ludzi młodych oraz zaniepokojenie sytuacją na Zachodzie i pogłębianiem się różnic między biednymi a bogatymi. Mówił o swym zaniepokojeniu „stanem naszej planety”. – Trzeba nauczyć się ją bardziej szanować i lepiej chronić. Wydaje mi się, że nadeszła chwila, by wypracować konstruktywne projekty, mające na względzie zagwarantowanie dobra przyszłych pokoleń – powiedział.
– Niech Bóg błogosławi Francję i wszystkich Francuzów! – zakończył swe przemówienie papież.
Papież i świat kultury
Spotkanie Benedykta XVI z francuskim światem kultury odbyło się w świeżo odrestaurowanym XIII-wiecznym Kolegium Bernardynów. Jest ono centrum kultury chrześcijańskiej, otwartym na dialog ze współczesną kulturą i wspólne poszukiwania.
Benedykt XVI wszedł do Kolegium w towarzystwie arcybiskupa Paryża, kard. André Vingt-Trois oraz kard. Tarcisio Bertone, watykańskiego sekretarza stanu. Przywitała go długotrwała owacja na stojąco, jaką zgotowali mu intelektualiści i artyści zgromadzeni w olbrzymich rozmiarów refektarzu dawnego opactwa cystersów.
W swym powitaniu kard. Vingt-Trois przypomniał, że goszczące Papieża Kolegium Bernardyńskie jest realizacją pragnienia zmarłego przed rokiem kard. Jean-Marie Lustigera, który przygotowywał jego powstanie przez wiele lat, starając się w ten sposób stworzyć instytucję zapewniającą nowy sposób obecności Kościoła w dzisiejszym świecie.
W imieniu zgromadzonych przedstawicieli świata nauki i kultury, papieża przywitał prof. Gabriel de Broglie, dziekan Instytutu Francuskiego. Powitał go „jako jednego z nas, drogiego kolegę”, gdyż Benedykt XVI od lat jest zagranicznym członkiem Akademii Nauk Moralnych i politycznych, będącej częścią Instytutu.
Zapewnił, że słów papieskich zgromadzeni wysłuchają z wielką uwagą, traktując je jako ważne świadectwo harmonii duchowości i nowoczesności. –Przybyliśmy, aby słuchać twoich słów, w świecie pełnym przemocy, pozbawionym często poczucia sensu, w świecie charakteryzującym się wielkim rozdźwiękiem między tym co się głosi, a konkretnymi czynami – powiedział de Broglie.
Następnie zabrał głos Ojciec Święty. Pozdrowił obecnych na sali byłych prezydentów Francji: Giscarda d’Estaing i Jacques’a Chiraca oraz delegatów francuskiej wspólnoty muzułmańskiej, którym złożył życzenia z okazji trwającego obecnie miesiąca postu ramadanu.
Swoje przemówienie Benedykt XVI poświęcił początkom teologii zachodniej i korzeniom kultury europejskiej. Nawiązał do miejsca spotkania – Kolegium Bernardynów, które związane jest z kulturą monastyczną. Przypomniał, że klasztory były miejscami, w których przechowały się skarby kultury antycznej i gdzie – czerpiąc z nich – stopniowo ukształtowała się nowa kultura. Przedstawił zasadnicze elementy kultury monastycznej, z których najważniejszym było poszukiwanie Boga poprzez słowo zawarte w Biblii.
Podkreślił znaczenie muzyki i śpiewu w liturgii i dla całej kultury zachodniej. Z tej zasadniczej potrzeby rozmawiania z Bogiem i opiewania Go słowami danymi przez Niego, zrodziła się wielka muzyka zachodnia.
Przestrzegł przed subiektywną arbitralnością i fundamentalistycznym fanatyzmem. – Gdyby dzisiejsza kultura europejska traktowała wolność jako totalny brak więzi, byłoby to rzeczą zgubną i prowadziłoby nieuchronnie do fanatyzmu i arbitralności. Brak więzi i arbitralność nie są wolnością, ale jej destrukcją – powiedział Papież.
Wskazując na kolejny element życia monastycznego, jakim jest „praca fizyczna”, przypomniał, że jest ona konstytutywnym elementem nie tylko monastycyzmu chrześcijańskiego, ale i naszej kultury. – Bez kultury pracy, która wraz z kulturą słowa składa się na monastycyzm, rozwój Europy, jej etos i koncepcja świata byłyby nie do pomyślenia. Oryginalność tego etosu powinna jednak uświadamiać, że praca, wraz z kształtowaniem historii przez człowieka są współdziałaniem ze Stwórcą, których On jest miarą – zaznaczył Ojciec Święty. Przestrzegł, że „tam, gdzie tej miary brakuje i tam, gdzie człowiek wynosi samego siebie do rangi ubóstwionego stwórcy, przekształcanie świata może z łatwością doprowadzić do jego destrukcji”.
Papież podkreślił, że „w głębi swej myśli i świadomości człowiek wie w pewien sposób, że Bóg musi istnieć i że źródłem wszystkich rzeczy nie może być irracjonalność, lecz Rozum stwarzający, nie ślepy przypadek, ale wolność”. – Bóg pomyślany i skonstruowany przez ludzki umysł nie jest prawdziwym Bogiem – zaznaczył Benedykt XVI.
Na zakończenie Ojciec Święty podkreślił, że „szukanie Boga i pozwalanie, by nas odnalazł, jest tak samo potrzebne dziś, jak i w przeszłości”. Przypomniał, że w pozytywistycznej kulturze pytanie o Boga należy jedynie do dziedziny subiektywizmu, jako nienaukowe. Przestrzegł, że jej przyjęcie byłoby „kapitulacją rozumu, rezygnacją z jego najwyższych możliwości, a tym samym porażką humanizmu, i to o poważnych następstwach”. – To, co było podstawą kultury Europy, poszukiwanie Boga i gotowość, by Go słuchać, również dzisiaj pozostaje fundamentem każdej prawdziwej kultury – powiedział Benedykt XVI.
Papież z duchowieństwem
W katedrze Notre-Dame w Paryżu Benedykt XVI przewodniczył nieszporom. Poprzedził je prawdziwie tryumfalny przejazd Ojca Świętego w papamobile ulicami centrum miasta. Wąskie uliczki obsadzili szczelnie głównie młodzi, witając papieża okrzykiem: „Benedetto, Benedetto!”. Nad ich głowami powiewały liczne transparenty. Benedykt XVI przed katedrą Notre-Dame został przywitany przez jej rektora, ks. prał. Patricka Jacquin.
Benedykt XVI zwrócił się podczas Nieszporów z apelem o piękne sprawowanie liturgii. Zaznaczył, że nasze ziemskie liturgie mogą być jedynie słabym odblaskiem liturgii w niebie. – Oby jednak nasze liturgie możliwie jak najbardziej ją przypominały i pozwalały jej zakosztować! – apelował Ojciec Święty. Zauważył, że „aby obrzędy były piękne, z pewnością nic nigdy nie będzie dostatecznie wyszukane, wypielęgnowane, dopracowane, nic nie jest bowiem zbyt piękne dla Boga, który jest nieskończonym Pięknem”.
Papież wyjaśnił, że duszą apostolatu i życia kapłańskiego jest słowo Boże. Wezwał duchownych, by nie obawiali się poświęcać wiele czasu na lekturę Pisma Świętego, na medytację i modlitwę brewiarzową. Seminarzystów zachęcił, by zawsze podsycali w sobie miłość do słowa Bożego i uczyli się dzięki niemu kochać wszystkich, którzy pojawią się na ich drodze. – W Kościele nikt nie jest zbędny, nikt! Wszyscy mogą i powinni znaleźć w nim swe miejsce – wołał Papież.
Zapewniając o modlitwie o jedność Kościoła, pozdrowił obecnych w katedrze przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich i wspólnot kościelnych. Zaznaczył, że słowo Boże jest znakiem, rękojmią i gwarancją tej jedności. Bez jego umiłowania nie ma miłości w Kościele, Kościoła zaś nie ma „bez zjednoczenia wokół Chrystusa Odkupiciela”. – Nie ma owoców odkupienia bez miłości Boga i bliźniego, w myśl dwóch przykazań, które streszczają całe Pismo Święte – wskazał Benedykt XVI.
Czuwanie z młodzieżą
Ponad 60 tys. młodych przybyło w okolice paryskiej katedry Notre-Dame, aby spotkać się w piątkowy wieczór z Benedyktem XVI. Kiedy papież wyszedł do nich ze świątyni po nieszporach z duchowieństwem, przywitał go prawdziwy szał radości. W słowie do młodych Benedykt XVI zachęcił ich do odważnego życia Ewangelią, głoszenia jej oraz zgłębiania tajemnicy Krzyża. Przypomniał też, że Duch Święty otwiera ludzkie serca na dar autentycznej miłości.
Benedykt XVI przypomniał, że Duch Święty otwiera ludzkie serca na dar autentycznej miłości. – Powierzcie się Duchowi Świętemu, by odkrywać Chrystusa. Duch jest niezbędnym przewodnikiem w modlitwie, duszą naszej nadziei i źródłem prawdziwej radości – podkreślił Papież. Zachęcił do lepszego zrozumienia sakramentu bierzmowania, wejścia w dialog z Bogiem, wielkodusznej posługi charytatywnej oraz zaangażowania w życie Kościoła.
– Jest rzeczą bardzo ważną, abyście mówili o Chrystusie w otaczającym was środowisku, w waszych rodzinach, waszym przyjaciołom, w miejscach nauki, pracy i rozrywki. Nie lękajcie się! Miejcie odwagę żyć Ewangelią i śmiało ją głosić – powiedział Benedykt XVI.
Ojciec Święty zaapelował też do młodych o poszanowanie Krzyża – symbolu mądrości Boga, Jego nieskończonej miłości. Wyraża on zarazem doskonałą definicję prawdziwego życia. Papież zachęcił francuską młodzież do zgłębiania tajemnicy Krzyża. Można w ten sposób odkryć powołanie do służenia Chrystusowi w życiu kapłańskim lub zakonnym.
Benedykt XVI zapewnił też o swym zaufaniu do młodego pokolenia Francuzów. – Powierzcie się Duchowi Świętemu, by odkrywać Chrystusa. Duch jest niezbędnym przewodnikiem w modlitwie, duszą naszej nadziei i źródłem prawdziwej radości – podkreślił papież. Zachęcił do lepszego zrozumienia sakramentu bierzmowania, wejścia w dialog z Bogiem, wielkodusznej posługi charytatywnej oraz zaangażowania w życie Kościoła.
Papież wśród akademików
W sobotę 13 września rano Benedykt XVI złożył krótką wizytę w Instytucie Francuskim. Przyjęło go ponad dwustu akademików. Papież jest związany z Instytutem jako zagraniczny członek jego Akademii Nauk Moralnych i Politycznych. Kanclerz Instytutu Francuskiego Gabriel le Broglie przywitał Benedykta XVI w krótkich, ale bardzo serdecznych słowach i ofiarował mu specjalny medal wybity z tej okazji.
Papież gorąco podziękował za zgotowane mu przyjęcie, zaznaczając, ze przywitanie „pod Kopułą Instytutu” jest dlań wielkim zaszczytem. Podziękował też za wręczony mu okolicznościowy medal.
Benedykt XVI dodał, że chce wykorzystać tę okazję do podkreślenia głębokich więzów jakie łączą go z kulturą francuską, dla której – jak zaznaczył – ma wielki szacunek. – Na mojej drodze intelektualnej spotkanie z francuską kulturą ma szczególne znaczenie. Chcę wykorzystać okazję jaka mi jest dana, aby wyrazić wobec niej wdzięczność, zarówno z osobistą oraz jako następca św. Piotra – powiedział Papież.
Następnie zacytował słowa Rabelais’a: „Nauka pozbawiona sumienia rujnuje duszę!”. Dodał, że traktuje je jako życzenie, któremu towarzyszy modlitwa jaką zanosi do Boga, za wszystkich członków Akademii i za cały personel Instytutu Francuskiego.
Msza dla Paryżan
– Wystrzegajcie się oddawania czci bożkom, nie ustawajcie w czynieniu dobra! – apelował Benedykt XVI do francuskich katolików, obecnych na sprawowanej przezeń 13 września Eucharystii na Placu Inwalidów w samym centrum Paryża. Na Mszy św. zgromadziło się ponad 260 tys. osób, co przekroczyło wszelkie oczekiwania organizatorów.
Papieską Mszę poprzedziło entuzjastyczne powitania Benedykta XVI przejeżdżającego w papamobile pomiędzy sektorami. Nad głowami tłumu powiewały tysiące biało-żółtych chorągiewek, wnoszono okrzyki: „Benedetto, Benedetto!” Wierni na miejscu celebry gromadzili się już od północy. 60 tys. młodych przybyło tam w specjalnej „Drodze światła” sprzed katedry Notre-Dame, gdzie spotkali się z papieżem w piątek wieczorem, a następnie kontynuowali czuwanie modlitewne.
Papieżowi towarzyszyło ponad 50 kardynałów i biskupów oraz około 1,5 tys. księży. Ojca Świętego przywitał jako gospodarz metropolita Paryża kard. Andre Vingt-Trois, zarazem przewodniczący Konferencji Biskupów Francji. Podkreślił, że Francja a w szczególności Paryż pełnią rolę prawdziwą mozaikę ludów i narodów. Dodał, że dobrze zadomowiły się tu liczne Kościoły chrześcijańskie rytów wschodnich: ormiański, ukraiński, maronicki, koptyjski, chaldejski, grecko-melchicki, rumuński grekokatolicki oraz rosyjski jak i bardzo liczni imigranci z pięciu kontynentów.
W homilii Benedykt XVI zauważył z niepokojem, że świat współczesny stworzył sobie własnych bożków. Podkreślił, że jest to pokusa gloryfikowania nie istniejącej już przeszłości czy też utopijne marzenie, aby człowiek własnymi siłami zbudował raj na ziemi.
„Od prawdziwego celu życia ludzkiego – drogi ku Bogu odwodzą człowieka pieniądz, żądza posiadania, władzy, a nawet wiedzy” – ostrzegł Ojciec Święty.
Podkreślił rolę sumienia i wskazał, że przed bałwochwalstwem chroni racjonalność wiary. „Bóg stworzył nasz rozum i daje nam wiarę, proponując, byśmy w wolności przyjęli ją jako cenny dar”- zaznaczył.
Papież przypomniał dalej zgromadzonym, że drogą poznania Boga jest Eucharystia, która zachęca nas także do wystrzegania się bożków, złudnych wytworów myśli.
W kazaniu Papież po raz drugi w czasie swoich wystąpień w Paryżu odniósł się do relacji między wiarą a rozumem i podkreślił: – Bóg nigdy nie domaga się od człowieka ofiary ze swojego rozumu! Rozum nigdy nie wchodzi w rzeczywisty konflikt z wiarą!.
W obliczu poważnego braku księży Papież zaapelował także do młodych o odwagę w przyjęciu swego powołania: – Nie obawiajcie się oddać waszego życia Chrystusowi! Nic nie zastąpi nigdy posługi kapłanów w Kościele! – apelował.
Źródło: KAI

