Międzynarodowa organizacja aborcyjna Planned Parenthood Federation wszczęła nową kampanię, mającą zapewnić łatwiejszy dostęp „młodych bez względu na wiek” do usług medycznych w celu realizacji „praw seksualnych i reprodukcyjnych”. Organizacja będzie naciskała na rządy poszczególnych państw za pośrednictwem ONZ – donosi portal LifeSiteNews.com.
Federacja propaguje tzw. prawa seksualne, które nie zostały nigdy zidentyfikowane w dokumentach ONZ. Organizacja będzie naciskać na rządy, by uznały prawo wszystkich młodych ludzi do podejmowania decyzji dotyczących ich „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” oraz, by zbudować międzynarodową sieć umożliwiającą dostęp do usług związanych ze „zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym” na całym świecie (np. łatwy dostęp do aborcji).
Organizacja w specjalnej petycji „Count me in: sexual rights for all” wydanej w 15. rocznicę Międzynarodowej Konferencji Ludnościowej i Rozwoju podkreśliła, że planowanie rodziny jest prawem człowieka i dlatego rządy są zobowiązane do zapewnienia odpowiednich środków temu służących np. łatwy dostęp do bezpłatnych prezerwatyw, które mają zapobiegać szerzeniu się HIV/AIDS oraz innych chorób przenoszonych drogą płciową.
Dr Susan Yoshihara, szefowa International Organizations Research Group wskazuje na próby łączenia kwestii planowania rodziny, „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” z zapobieganiem HIV/AIDS, które mają na celu przeforsowanie pełnych „praw do aborcji”.
W specjalnym raporcie z konferencji poświęconej sprawom kobiet, która odbyła się w 2007 r. prominentni przedstawiciele ONZ tacy jak: Nafis Sadik, specjalny doradca sekretarza generalnego ds. HIV/AIDS oraz Thoraya Obaid, dyrektor administracyjny Funduszu Ludnościowego UNFPA wskazali na potrzebę związania kwestii zapobiegania HIV/AIDS ze „zdrowiem reprodukcyjnym”, by pozyskać międzynarodowe środki przeznaczone na zwalczanie HIV/AIDS, malarii i gruźlicy dla celów planowanie rodzinnego.
Ostatnio szef federacji Planned Parenthood dr Gill Greer żalił się z powodu ograniczenia funduszy zagranicznych na planowanie rodziny z 40 proc. w 1996 r. do 5 proc. w 2006. Zwracając się w ub. tygodniu do polityków kanadyjskich apelował, że „należy podkreślić znaczenie powiązania HIV/AIDS z prawami seksualnymi i reprodukcyjnymi”.
Źródło: LifeSiteNews.com, AS

