W dokumencie, do którego dotarła „Rz“, znalazł się apel o karanie za „pochwalanie, negowanie lub trywializowanie zbrodni reżimów totalitarnych przeciw grupom ludzi z powodu ich statusu społecznego lub poglądów politycznych“. W liście nie pada słowo „komunizm“, ale sygnatariusze mają na myśli przestępstwa dokonywane na terenie ZSRR lub państw satelickich, gdzie ofiary były właśnie w ten sposób wskazywane, w odróżnieniu od nazizmu, gdzie ludzie ginęli ze względu na swe pochodzenie etniczne.
Zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim jest już w Unii karane, choć nie wszystkie kraje mają szczegółowe przepisy w tej sprawie. Komisja Europejska ma przedstawić raport o wdrożeniu przepisów i właśnie ten moment Litwa i inni sygnatariusze listu uznali za dogodny do zgłoszenia kolejnej inicjatywy – czytamy w „Rz”.
– Inicjatorzy nie poinformowali polskiego MSZ. Na pewno będziemy w tej dyskusji, tak jak dotąd, obecni – powiedział „Rz“ Marcin Bosacki, rzecznik ministerstwa. Przypomniał, że zgodnie z Konstytucją RP Polska potępia obie formy totalitaryzmu.
Źródło: „Rzeczpospolita”

