Podczas przemarszu panowało całkowite milczenie i nie skandowano żadnych haseł. Na czele pochodu niesiono jedynie transparent z napisem: „Marsz dla życia” i duże zdjęcie nienarodzonego dziecka. Wszyscy trzymali w dłoniach zapalone lampiony.
Uczestnicy wzięli najpierw udział w wieczornej Mszy św. dla studentów w prowadzonym przez księży salezjanów kościele św. Jana Bosko. Następnie przeszli do znajdującego się w budowie kościoła św. Karola Boromeusza, gdzie odmówili modlitwę różańcową w intencji obrony życia.
Świątynia wznoszona jest jako wotum wdzięczności archidiecezji poznańskiej za pontyfikat Jana Pawła II, który na chrzcie otrzymał imię Karola Boromeusza – żyjącego w XVI wieku arcybiskupa Mediolanu. Ustanowioną dwa lata temu parafię wydzielono z parafii św. Jana Bosko.
Organizatorami Marszu dla Życia – z których pierwszy odbył się 1 marca – są studenci i absolwenci poznańskich uczelni, którym bliska jest idea obrony nienarodzonych. Chcą oni zorganizować dziewięć marszy przez dziewięć kolejnych miesięcy. Każdy wyrusza z innego kościoła.
Ostatni marsz planowany jest na 22 listopada. – Wtedy minie dokładnie 266 dni od pierwszego marszu, czyli tyle, ile wynosi rozwój zdrowego dziecka w łonie matki – powiedział KAI jeden z organizatorów marszów, Marcin Grześkowiak.
Źródło: KAI

