Trzy tysiące osób wzięło udział w Poznaniu w wielkim Marszu dla Życia, który w niedzielę wieczorem przeszedł z dziewięciu kościołów na Plac Adama Mickiewicza, by wyrazić poparcie dla obrony życia nienarodzonych. – Chcemy dać świadectwo prawdzie o tym, że każdy człowiek od samego początku, czyli od momentu poczęcia, ma niezbywalne prawo do życia, którego żadne prawodawstwo znieść nie może – powiedział do zebranych prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia, Paweł Wosicki.
Uczestnicy gwiaździstego marszu modlili się najpierw na wieczornych Mszach świętych w kościołach: Najświętszego Serca Pana Jezusa, dominikanów, karmelitów bosych, Najświętszego Zbawiciela, Farze, św. Marcina, Bożego Ciała, św. Rocha i Zmartwychwstania Pańskiego.
Po liturgii wyruszyli w milczeniu z zapalonymi świecami w kierunku Placu Mickiewicza, by spotkać się pod Poznańskimi Krzyżami upamiętniającymi ofiary antykomunistycznego buntu w 1956 roku. W miejscu tym 3 czerwca 1997 roku modlił się z młodzieżą papież Jan Paweł II.
W uroczystym zakończeniu marszu wziął udział pomocniczy biskup archidiecezji poznańskiej, Zdzisław Fortuniak, który wcześniej odprawił Mszę św. w kościele Najświętszego Zbawiciela. Pod Poznańskimi Krzyżami zaś odmówił w intencji obrony życia modlitwę „Ojcze nasz”.
Wieczorne spotkanie – które prowadził muzyk i autor programów telewizyjnych, Jan Pospieszalski wraz z jedną z organizatorek poznańskich marszów, Pauliną Jazgarską – zakończyły pokaz krótkiego filmu „Dar Życia” oraz koncert pro-life.
Organizatorami dziewięciu, comiesięcznych Marszów dla Życia – z których pierwszy odbył się 1 marca – byli studenci i absolwenci poznańskich uczelni, którym bliska jest idea obrony nienarodzonych. W poprzednich miesiącach marsze wyruszały z jednego kościoła.
Ostatni marsz zaplanowano celowo na 22 listopada. – Dziś minęło dokładnie 266 dni od pierwszego marszu, czyli tyle, ile wynosi rozwój zdrowego dziecka w łonie matki – powiedział KAI główny organizator marszu, Marcin Grześkowiak.
Źródło: KAI

