Archidiecezja praska wniosła do Trybunału Konstytucyjnego skargę na decyzję Sądu Najwyższego, przyznającą prawo własności do katedry św. Wita, Wacława i Wojciecha zarządowi praskiego zamku. Kościół twierdzi, że proces nie był sprawiedliwy, a jeden z sędziów był stronniczy.
– Chodzi nam o prawo i sprawiedliwość. Nie działamy wyłącznie w imieniu własnym, ale całego społeczeństwa – stwierdził arcybiskup praski, kard. Miloslav Vlk. Decyzję w tej sprawie podejmie Trybunał Konstytucyjny w Brnie. Jeśli starania Kościoła zostaną odrzucone, purpurat zapowiada zwrócenie się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Strona kościelna zarzuca orzeczeniu Sądu Najwyższego, że decyzję swą podjął w oparciu o dekret rządowy z 1954 r., który przyobiecał katedrę całemu narodowi, ale lud, który stał się właścicielem świątyni nie został o tym powiadomiony.
Praska Kapituła Metropolitalna ma też wątpliwości co do bezstronności jednego z sędziów, do 1989 r. należącego do partii komunistycznej, która de facto uzurpowała sobie prawo do decydowaniu o losie świątyni.
Spór o praską katedrę św. Wita, Wacława i Wojciecha trwa już od 17 lat.
Źródło: KAI

