– Jestem za uszczęśliwianiem tych rodziców, dla których metoda in vitro jest jedyną szansą na posiadanie dziecka i za dawaniem życia dzieciom – mówi w wywiadzie dla „Trybuny” Ewa Kopacz, posłanka PO. Kandydatka na ministra zdrowia zaznacza także, że nie jest przeciwniczką stosowania środków antykoncepcyjnych.
Odnosząc się do kwestii refundacji środków antykoncepcyjnych Ewa Kopacz powiedziała, że w sytuacji wyboru między lekiem ratującym zdrowie a środkiem antykoncepcyjnym, wybierze dofinansowanie tego pierwszego.
Przyszła minister zdrowia głosi poglądy sprzeczne z nauczaniem Kościoła, a mimo to deklaruje się jako osoba „głęboko wierząca”. – Uważam, że żyję zgodnie z dekalogiem, z własnym sumieniem, ale jednocześnie jestem przekonana, że ludziom trzeba pomagać. W obu sferach, o których rozmawiamy, chodzi o pomoc dla rodzin i mieści się to w tym, co nazwałabym chrześcijańską miłością bliźniego – powiedziała posłanka PO.
Źródło: „Trybuna”

