Kościół katolicki, na czele z kard. Johnem Njue, niektóre wspólnoty protestanckie oraz część polityków z ministrem edukacji Williamem Ruto na czele, nie zgadzają się z niektórymi punktami konstytucji. Ich kampanię za No, czyli za „Nie” można streścić w 3 słowach: reject, re-draft, re-vote, czyli „odrzucić, przepisać na nowo, głosować jeszcze raz” – informuje rozgłośnia watykańska.
Głównymi, choć nie jedynymi zarzutami, które kieruje Kościół wobec nowej konstytucji, jest kwestia aborcji i wprowadzenia sądów muzułmańskich. „Nie pozwala się na aborcję, chyba że w opinii pracownika opieki zdrowotnej zachodzi potrzeba dokonania zabiegu wywołana jakąś nagłą koniecznością, albo kiedy życie lub zdrowie matki jest w niebezpieczeństwie, lub kiedy pozwala na to jakieś inne uznane prawo” – brzmi w wolnym tłumaczeniu paragraf 26(4) projektu konstytucji. Według Kościoła takie sformułowanie daje praktycznie możliwość nieograniczonej aborcji. Definicja pojęcia „pracownik opieki zdrowotnej” nie jest jasna. Z pewnością obejmuje lekarza, ale także może objąć pielęgniarkę, dentystę, lub pracownika laboratorium medycznego. Każda z tych osób może wydać pozwolenie na dokonanie aborcji.
Matka nienarodzonego dziecka będzie mogła je uśmiercić nie tylko wówczas, kiedy w niebezpieczeństwie będzie jej życie, ale także zdrowie. A zdrowie definiowane jest przez Światową Organizację Zdrowia, jako „nie tylko całkowity brak choroby, czy kalectwa, ale także stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu (dobrego samopoczucia)”. Tak więc kobieta, która źle się czuje z powodu ciąży, będzie miała prawo do zabicia swego dziecka. Kościół stanowczo mówi „Nie” takiej sytuacji.
Drugim ważnym spornym elementem nowej konstytucji jest zapis dotyczący islamu. Projekt ustawy zasadniczej z jednej strony (w artykule 8) stwierdza, że nie ma religii państwowej. Z drugiej zaś w artykule 24.4 uznaje istnienie sądów muzułmańskich dla wyznawców tej religii w sprawach dotyczących statusu osobistego, małżeństwa, rozwodu i kwestii dziedziczenia majątku. Według przeciwników projektu konstytucji taki zapis jawnie faworyzuje jedną religię i pozwala na sądy religijne.
Według nowej konstytucji ogólne zasady prawa międzynarodowego wchodzą w skład obowiązującego prawa. Artykuł 2.6 mówi, że traktaty ratyfikowane przez Kenię stają się częścią prawa kenijskiego. Przeciwnicy nowej konstytucji podkreślają, że takie sformułowanie podważa suwerenność Kenii i stwarza możliwość prawnego uznania np. „małżeństw homoseksualnych”, bez dyskusji w parlamencie czy też głosowania w referendum. Taki zapis w praktyce oznacza również to, że przepisy międzynarodowe dotyczące aborcji będą uznane jako prawomocne także w Kenii.
Projekt konstytucji jest bardzo mocno popierany przez premiera Railę Odinga oraz prezydenta Mwai Kibaki. Poparcie dla nowej konstytucji otwarcie wyraził prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama.
Źródło: Radio Watykańskie

