Rewolucja obyczajowa a kryzys rodziny

1. Wprowadzenie

Pragnę serdecznie podziękować Stowarzyszeniu Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi za zaproszenie do udziału w niniejszej konferencji. Ponieważ imponująca praca tej organizacji jest mi dobrze znana, możliwość zabrania głosu na konferencji poczytuję sobie za wielki zaszczyt. Zamierzam przedstawić kilka aspektów kryzysu rodziny w Niemczech, poruszając temat będący aktualnie przedmiotem intensywnych debat z uwagi na niskie wskaźniki urodzeń w Niemczech. Skoncentruję się zwłaszcza na niektórych ideologicznych korzeniach tego kryzysu.

2. Kryzys rodziny

W zajmującej ważne miejsce w debatach prowadzonych w poszczególnych krajach zachodnich dyskusji publicznej na temat kryzysu rodziny i spadku liczby urodzeń, poruszana jest niemal wyłącznie kwestia materialnych przyczyn tego kryzysu. Są one niewątpliwie ważne i należy znaleźć rozwiązania w celu wyeliminowania nad wyraz trudnych warunków materialnych wielu rodzin. Jednakże najważniejszą przyczyną upadku rodziny jest kryzys moralny świata zachodniego: pornografia, aborcja, wrogość wobec religii, bluźnierstwa, "małżeństwa homoseksualne", niemoralność w niemal wszystkich środkach masowego przekazu, niszczące uczucie wstydu wychowanie seksualne w szkole, pobudzająca erotycznie reklama, niemoralny przykład życia znanych osób itd.

Od kilku dziesięcioleci młode pokolenia bombardowane są pornografią. Niektóre czasopisma, określające się mianem czasopism dla młodzieży, a będące w istocie gazetkami erotycznymi, niszczą poprzez publikowanie licznych zdjęć erotycznych młodych ludzi. Prezentowane obrazy i teksty mają na celu tylko i wyłącznie wprawienie dzieci i młodzież w stan odurzenia erotycznego.

Wszechobecna pornografia niszczy w człowieku nie tylko uczucie wstydu, lecz także wszelkie poczucie godności i honoru. Reklama erotyczna i prezentowana stale w telewizji erotyka motywują młodych ludzi do jak najszybszego "wypróbowania wszystkiego" samemu, w wyniku czego wielu z nich traci poczucie sensu i znaczenia energii płciowej. Dla wielu z nich energia ta ma służyć wyłącznie zabawie, a kontakty z płcią odmienną to właśnie możliwość takiej zabawy.

Liberalizacja aborcji prowadzi każdego roku do śmierci milionów istnień ludzkich w skali świata. Jakie stosunki mogą zaistnieć między dzieckiem a kobietą, która już kilkakrotnie poddała się aborcji? Czy taka kobieta, zmuszona nieustannie dźwigać brzemię urazu po aborcji, będzie w stanie normalnie wychowywać dzieci? Również aborcja to jeden ze skutków rewolucji seksualnej 1968 roku.

Telewizja i internet przedstawiają najbardziej perwersyjne praktyki seksualne jako coś oczywistego a nawet eleganckiego. Młody człowiek żyjący w środowisku ignorującym w znacznej mierze wartości chrześcijańskie bierze to wszystko za dobrą monetę, ulega tym wpływom i dąży w miarę możliwości do "wypróbowania" tego wszystkiego samemu.

Zatem kryzys rodziny nie wziął się ot tak, z nikąd, ale jest przede wszystkim konsekwencją kryzysu moralnego, propagowanego w głównej mierze przez tzw. Rewolucję Seksualną 1968 roku.

3. Kilka konkretnych przykładów z terenu Niemiec

Piąty raport niemieckiego rządu federalnego na temat rodziny z 2000 roku ukazuje w liczbach rozpad rodziny od czasu wybuchu rewolucji seksualnej:

  • wskaźniki urodzeń: 1960 – 2.37, 1965 – 2.51, 1970 – 2.02, 1975 – 1.45, 1980 – 1.45, 1985 – 1.25
  • wskaźnik (matek) samotnych: 1970 – 16,5, 1985 – 24,5
  • liczba rozwodów na 100 małżeństw: 1965 – 12.2, 1970 – 15.9, 1985 – 30.2, 1991 – 30.1
  • procent dzieci pozamałżeńskich: 1970 – 5.5, 1980 – 7,6, 1990 – 10.5
  • z kim mieszkają dzieci (ujęcie procentowe); z rozwiedzioną matką: 1972 – 2.4, 1981 – 3.7, 1991 – 4,6; z samotną matką: 1972 – 0.7, 1981 – 0.9, 1991 – 2.4

Jeszcze wyraziściej unaocznia tą sytuację kilka nowszych liczb:

  • w 1998 roku liczba wspólnot nie małżeńskich osiągnęła 2 miliony, najwyższy jak dotąd stan – o 42 % więcej w porównaniu z rokiem 1991;
  • w 1998 roku na 100 par małżeńskich rodziło się 175 dzieci, na 100 par żyjących w związku nie małżeńskim – 145, czyli różnica była stosunkowo niewielka;
  • w 1997 roku miało miejsce najwięcej jak dotąd rozwodów – 187.802; liczba ta stanowi około 1 % łącznej liczby małżeństw (19,5 mln). Rozwody te dotknęły 163.112 osób niepełnoletnich, o 9,6 % więcej niż w 1996 roku.

4. Rewolucja 1968 roku

Ruch, który zaistniał w 1968 roku był przede wszystkim "anty-ruchem", tzn. nie miał na celu poparcia czegoś, lecz skierowany był przeciwko panującym strukturom, postrzeganym jako despotyczne. Najważniejszą z tych struktur – czy też instytucji – była rodzina.

Dla myślicieli reprezentujących Rewolucję 1968 roku człowiek jest niewolnikiem struktur, narzucających mu arbitralnie schematy, wartości i poglądy. Zdaniem myślicieli reprezentujących Rewolucję 1968 roku owe schematy, wartości i poglądy zostały wynalezione w sposób mniej lub bardziej dowolny przez społeczeństwo – społeczeństwo kapitalistyczne i równie dobrze mogłyby być zupełnie inne.

W szczególności zaszczepiono zasadę dokonywania czegoś, będącą w opozycji do tzw. zasady przeżywania przyjemności. Ponieważ człowiek musi czegoś "dokonywać", a więc uczyć się, pracować, troszczyć się o rodzinę – możliwości przeżywania przyjemności są dla niego ograniczone. Ograniczenia te nie są przydane człowiekowi z natury, ale są konsekwencją norm wybieranych arbitralnie przez społeczeństwo w określonym momencie. Marcuse i inni myśliciele reprezentujący Rewolucję 1968 roku są zdania, że człowiek kształtowany jest zgodnie z aktualnie panującymi normami i zasadami przede wszystkim w domu rodzinnym, mniej więcej tak, jak programuje się komputer. Zatem dla Marcuse, marksisty, człowiek determinowany jest w całości przez społeczeństwo, natomiast wolność praktycznie dla niego nie istnieje.

Marcuse reprezentuje pogląd, że w jakimś momencie postęp technologiczny, ekonomiczny i kulturowy umożliwi człowiekowi całkowite oddanie się przyjemnościom, a w szczególności zaspokajaniu pożądliwości erotycznej. Marcuse rozróżnia tzw. genitalną sferę płciową – służącą tylko rozmnażaniu i erotyczną sferę płciową – dotyczącą pożądliwości erotycznej w odniesieniu do całego ludzkiego ciała.

Marcuse pisze co następuje: "Ciało jako całość stałoby się obiektem posiadania, czymś sprawiającym radość – narzędziem rozkoszy. Takie przemiany jakościowe stosunków płciowych i ich powszechność doprowadziłyby do rozwiązania instytucji organizujących prywatne stosunki międzyludzkie, w szczególności do rozwiązania monogamicznej i patriarchalnej rodziny" (str. 199, wszystkie cytaty z "Struktura popędu i społeczeństwo", ang.: "Eros and Civilisation").

Trudno byłoby to wyrazić bardziej precyzyjnie. Jest oczywistym, że ktoś tak myślący zamierza zniszczyć, a przynajmniej osłabić tradycyjną rodzinę, ponieważ nie jest ona niczym innym niż właśnie instytucją podtrzymującą panujące struktury władzy, zarówno poprzez narzucanie człowiekowi norm, miar itd., jak i dlatego, że tutaj człowiek koncentruje się na "genitalnej sferze płciowej", nie zaś na "erosie", czyli czerpaniu rozkoszy erotycznych angażujących całego człowieka.

Jednakże celem ostatecznym jest tu dokonanie przemiany społeczeństwa, ponieważ zdaniem przedstawicieli Rewolucji 1968 roku tylko w ten sposób człowiek może być całkowicie "wyzwolony" z ciążącego nad nim niewolnictwa. Można to osiągnąć oczywiście tylko drogą rewolucji seksualnej: "Jest to rozszerzenie libido – objęcie nim sfery stosunków prywatnych i społecznych – przełamujące rozłam podtrzymywany przez represyjną zasadę realiów.

Taka przemiana libido miałaby być wynikiem przemiany społeczeństwa, umożliwiającej wolną grę potrzeb i zdolności. W oparciu o powyższe swobodny rozwój przekształconego libido w oderwaniu od instytucji wyznających zasadę dokonywania czegoś (czyli rodziny – przypisek autora) różni się w swej istocie od wyzwolenia sfery płciowej tłumionej w ramach funkcjonowania tych instytucji. Ten ostatni proces mógłby mieć przebieg eksplozywnego wyzwolenia uciskanej dotąd sfery płciowej…" (str. 199).

5. Komunizm a Rewolucja Seksualna

Oczywiście pomstowanie na rodzinę nie rozpoczęło się z wybuchem Rewolucji 1968 roku. Już komunizm postrzegał rodzinę jako istotną przeszkodę we wprowadzaniu "dyktatury proletariatu". Nikt nie sformułował tego tak jasno jak austriacki komunista Wilhelm Reich w książce "Rewolucja seksualna". W czasach Lenina Reich żył w Związku Radzieckim. W książce "Rewolucja seksualna" pisze co następuje: "Funkcje społeczne instytucji małżeństwa są trojakiego rodzaju: ekonomicznego, politycznego i społecznego. Funkcje te pokrywają się z funkcjami rodziny. Funkcja ekonomiczna: tak jak w dziejach ludzkości małżeństwo zaczyna rozwijać się wraz z posiadaniem środków produkcji, tak też z tej bazy materialnej czerpie na bieżąco uprawnienia do egzystencji. Oznacza to, że jak długo będzie istniała prywatna własność środków produkcji, tak długo małżeństwo będzie społeczeństwu potrzebne i tak długo będzie miało sens społeczny. (…) Ponieważ trwałe małżeństwo monogamiczne stanowi siłą rzeczy rdzeń rodziny, a ta z kolei, jak już wywodziliśmy, staje się w dzieciństwie miejscem przygotowania ideologicznego dla każdego członka autorytatywnie kierowanego społeczeństwa, uprawnione jest ono do istnienia także w aspekcie politycznym" (str. 140).

Zdaniem Wilhelma Reicha rodzina ulegnie rozpadowi przede wszystkim z tego powodu, że wzorem doktryny marksistowskiej w komunizmie wszyscy, zarówno mężczyźni jak i kobiety, zostaną włączeni w proces produkcji, w związku z czym rodzina stanie się praktycznie zbędna: "(W społeczeństwie komunistycznym) zarówno mężczyzna jak i kobieta zaczęli w coraz większym stopniu przejmować funkcje publiczne; działało to destrukcyjne na relacje między członkami rodziny. Dorastające dzieci trafiały do kolektywów. W ten sposób doszło do konkurencji między więzami rodzinnymi i społecznymi. (…) Duchowa pustka stosunków płciowych dotyczących większości małżeństw nie mogła konkurować z nowymi i pełnymi życia stosunkami płciowymi w ramach kolektywów" (str. 162).

W celu zapewnienia rewolucji sukcesu i zniszczenia rodziny Reich uważa za konieczne wczesne rozbudzanie zainteresowania sferą seksualną u młodzieży, ponieważ wtedy stanie się ona niezdolna do małżeństwa: "Zatem sprawa jest zupełnie jasna: swoboda seksualna młodzieży oznacza upadek małżeństwa (w rozumieniu instytucji małżeństwa), natomiast tłumienie sfery seksualnej u młodzieży ma ją uczynić zdolną do małżeństwa. Do tego koniec końcem sprowadza się często przytaczana formuła o "kulturowym" znaczeniu małżeństwa i "obyczajowości" u młodzieży. Z tych też powodów nie można dyskutować na temat kwestii małżeństwa z pominięciem kwestii sfery seksualnej u młodzieży i odwrotnie" (str. 113), a dalej: "Porządkowanie życia płciowego w nowy sposób musi rozpoczynać się od reedukacji dziecka" (str. 262). Trudno byłoby to wyrazić w sposób bardziej radykalny.

6. Przejęcie przez kraje Zachodu

Aby mogli sobie Państwo wyrobić pojęcie, w jak celowy sposób zamierzano wpajać dzieciom ideologię Rewolucji 1968 roku, zacytuję kilka fragmentów książki "Wychowanie seksualne", wydanej przez Instytut Badań Seksualnych Uniwersytetu Hamburskiego. Jej autorem jest Helmut Kentler, który temu tematowi poświęcił szereg publikacji. Kentler odegrał kluczową rolę we wprowadzeniu wychowania seksualnego do szkół niemieckich. Książka ukazała się w 1970 roku w wydawnictwie Rowohlt w Hamburgu.

Kentler przekonuje, że wychowanie seksualne winno mieć charakter rewolucyjny: "W moim pojęciu zadania pedagogiki nie polegają na prostym zabezpieczaniu przejętych norm i istniejących instytucji oraz podporządkowywaniu im człowieka. Przeciwnie, wychowanie powinno stwarzać ludziom możliwości takiego zmieniania tych norm i instytucji, aby byli w stanie wyemancypować się z doznanych sytuacji przymusowych" (str. 36). Zatem nie chodzi tu w pierwszym rzędzie o wychowanie seksualne, lecz o emancypację społeczną. A tzw. "wyzwolenie seksualne" ma być jego lokomotywą.

Znaczenie wychowania seksualnego dla dokonania przemian w społeczeństwie Kentler uwypukla w wielu miejscach: "Wychowanie seksualne, które ma kształtować sferę seksualną, zakłada istnienie społeczeństwa nie tylko dopuszczającego, ale wręcz żądającego krytyki, która go dotyczy, otwartego na zmiany, eliminującego zbędne relacje władztwa i podporządkowania oraz racjonalnie kontrolującego władztwo konieczne tak, aby nie potrzebowało już – podtrzymujących w sposób zawoalowany wszelkie formy władztwa – irracjonalnych kontroli, dokonywanych przez ideologie, tabu i uprzedzenia, a zamiast tego mogło koncentrować się na utopijnych treściach swej kulturowej tradycji" (str. 39).

Skoro dla Kentlera wychowanie seksualne jest narzędziem rewolucji społecznej, to w konsekwencji tego musi mieć także charakter polityczny, a tym samym być uwzględnione w polityce dotyczącej szkolnictwa: "Emancypacyjne wychowanie seksualne wymaga z założenia wychowawcy świadomego politycznie, angażującego się w zainteresowania emancypacyjne młodzieży. Tylko taki wychowawca jest w stanie w taki sposób interpretować wymagania społeczne, z jakimi konkretnie w aspektach wartościowania, norm i instytucji styka się młodzież, aby panowała jasność co do tego, jakie zdobycze kulturowo-cywilizacyjne winny one zabezpieczać i jakim interesom władztwa mają służyć" (str. 41).

Dla Kentlera, podobnie jak dla Marcuse czy Wilhelma Reicha, tradycyjne małżeństwo to tylko jedna z wielu "form seksualizmu". Moralność chrześcijańska, którą Kentler uważa za represyjną, ma (jego zdaniem) na celu sankcjonowanie i podtrzymywanie arbitralnych form życia. W związku z tym nowoczesne wychowanie seksualne winno obalać monopolistyczną pozycję małżeństwa: "Represyjne wychowanie seksualne to propedeutyka seksualna i etyka seksualna, mające na celu zabezpieczanie instytucji małżeństwa, a tym samym istniejących stosunków społecznych i powstrzymywanie wszelkich zagrożeń mogących nakłonić młodzież do nieuznawania małżeństwa za jedyną instytucję właściwą dla usankcjonowanych kontaktów seksualnych" (str. 48).

Kentler zdał sobie sprawę, że rewolucja seksualna może doprowadzić do paradygmatycznych przemian dotyczących ludzkości i jej kultury. Rozwiązłość seksualna winna zrewolucjonizować wszystkie dziedziny życia w celu zbudowania, jak to ujmują Marx i Marcuse, "nowego" społeczeństwa "nowych" ludzi: "Domaganie się swobody seksualnej jest wyrazem sumienia domagającego się przemian kulturowych, zmian norm i stosunków władczych w celu ograniczania ucisku i cierpień ludzkich. Angażujący się w emancypację wychowawca pyta o "losy" sfery seksualnej, o konkretne, decydujące o tych "losach" uwarunkowania społeczne, bada też w aspekcie emancypacji wychowanie w innych dziedzinach, zadając sobie pytanie, jak w istniejących warunkach społecznych i poprzez dokonywanie zmian w stosunkach społecznych ludzie mogliby żyć w sposób bardziej ludzki; dotyczy to także wychowania seksualnego: należy dać ludziom możliwość nauczenia się zaspokajania potrzeb seksualnych w sposób bardziej swobodny i radosny, tak, aby mogli delektować się swoim człowieczeństwem" (str. 81).

Dla Kentlera rewolucja ta to wyższy stopień rewolucji komunistycznej: "Nie można też nie zauważyć, że tej drogi mogącej prowadzić do obalenia istniejących stosunków społecznych nie wziął pod uwagę Freud – a to dlatego, że przez całe życie zbyt głęboko tkwił w mentalności mieszczańskiej. Dopiero kiedy udało się powiązać psychoanalizę z marksistowską analizą społeczeństwa można było wskazać, jakie siły społeczne stoją na przeszkodzie dokonywaniu zmian w porządku społecznym i jakie strategie należy stworzyć w celu zbudowania społeczeństwa o większej godności ludzkiej – co oznacza także: społeczeństwa bardziej otwartego na zaspokajanie żądz" (str. 92).

Miejsce walki klas zajmuje walka przedstawicieli przeciwstawnych systemów wartości: "Chyba staje się jasnym, dlaczego tak trudna, czy wręcz niemożliwa, jest dyskusja między zwolennikami represyjnego i emancypacyjnego wychowania seksualnego: represyjne wychowanie seksualne odwołuje się do obrazu człowieka, w którym nie ma miejsca na wyobrażenia o lepszym życiu ludzkim, ponieważ każda próba dokonywania zmian w systemie norm, czy też zmieniania samych norm, postrzegana jest jako atak na fundamenty tej kultury" (str. 77).

7. Najnowsze trendy

Od wczesnych lat 70-tych Rewolucja Seksualna przechodziła dalszy rozwój i radykalizację. Jej ostatnie owoce to "małżeństwa" homoseksualne, prawo adopcji dla homoseksualistów, prawne uznanie wspólnot nie małżeńskich itd.

Wprawdzie taki rozwój sytuacji musi niepokoić, ale pojawia się nadzieja w coraz większej gotowości do reagowania na nią konserwatywnych grup społecznych, które przestają być bierne wobec tych zagrożeń dla dzieci, rodziny i społeczeństwa i reagują w zdecydowany sposób. Reakcje te winny przybierać na sile i pojawiać się również na płaszczyźnie Wspólnoty Europejskiej, ponieważ z gremiów Unii Europejskiej pochodzi szereg impulsów politycznych, które następnie generują złe ustawy w parlamentach poszczególnych krajów.

Jeżeli reakcje te mają być skuteczne, muszą być przepojone duchem głębokiej religijności, ponieważ tylko religia jest w stanie przezwyciężyć kryzys moralny. Dlatego nieustannie musimy prosić o łaski, modlić się do Świętej Rodziny – do Dzieciątka Jezus, Matki Bożej i Św. Józefa oraz do Świętych, którzy, jak na przykład św. Monika, wypełnili swą posługę apostolską poświęcając się rodzinie.

Podobne artykuły

Razem upomnijmy się o szacunek dla Ciała Pańskiego!

Zapraszamy do udziału w akcji Instytutu Maryi Królowej Polski „Upadnij na kolana, uwielbiaj swego Pana!”. Jeszcze dzisiaj można zgłosić chęć otrzymania pakietu z folderem o uroczystości Bożego Ciała i witrażem-naklejką na okno z wizerunkiem Najświętszego Sakramentu i tym samym mieć pewność, że dotrze on pod wskazany adres przed uroczystością Bożego Ciała (4 czerwca).