Eksperci alarmują, że emigracja jest główną przyczyną rozwodów. Według demografów rozpad grozi co trzeciej rodzinie rozłączonej przez wyjazd zagraniczny małżonka.
W Polsce lawinowo rośnie liczba rozwodów. Jak informuje dziennik „Polska”, ze statystyk wynika, że w minionym roku na rozstanie zdecydowało się przeszło 80 tys. małżeństw. Sędziowie, psycholodzy i socjolodzy są zgodni: jedną z głównych przyczyn rozstań jest emigracja zarobkowa.
Według demografów już teraz w rozłące żyje około pół miliona polskich małżeństw. W ciągu najbliższych 2 lat ich liczba może wzrosnąć o kolejne 200 tys. Na lotniskach i dworcach małżonkowie pocieszają się, że czas szybko minie, że będą się odwiedzać i codziennie dzwonić – czytamy w dzienniku. W rzeczywistości jest z tym różnie.
Zdaniem demografów z Uniwersytetu Jagiellońskiego, rozpada się 30 proc. "emigracyjnych" związków. Najczęstszym powodem rozwodów jest zdrada. Zazwyczaj dochodzi do niej już w pierwszych tygodniach pobytu za granicą. Zdecydowanie częściej dopuszczają się jej mężczyźni – czytamy w dzienniku „Polska”. Zdarza się też, że po wyjeździe małżonka kobiety uznają, że samym żyje im się lepiej.
Według specjalistów rozpadowi małżeństwa można zapobiec przez codzienne kontaktowanie się: telefoniczne bądź mejlem. Małżonkowie powinni często spotykać się, a wspólnych rozmów nie ograniczać tylko do kwestii związanych z pieniędzmi.
Z danych GUS wynika, że aż 70 proc. rozwodów w Polsce kończy się bez orzekania o winie. W 75 proc. przypadków pozew o rozwód wnoszą kobiety. Prawie trzy razy częściej rozwodzą się mieszkańcy miast niż wsi – informuje dziennik "Polska".
Źródło: „Polska”

